Lafarge gotowy na boom budowlany

opublikowano: 14-03-2018, 22:00

Spółka zainwestowała w rozwój potencjału. Boi się jednak o płynność klientów i wspiera ich w negocjacjach waloryzacyjnych

160 mln zł zainwestował w ubiegłym roku w Polsce Lafarge, dostawca dla branży budowlanej, producent cementu, betonu i kruszyw. W ostatnich latach nakłady przekroczyły natomiast 400 mln zł. Dotyczyły głównie rozbudowy kujawskiego zakładu zlokalizowanego w Pomorskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, optymalizacji kosztów oraz jakości produkcji i efektywności procesów logistycznych.

Dawid Robak, członek zarządu Lafarge, informuje, że spółka rozwija w Polsce segment gospodarowania odpadami. Nie chodzi tylko o wykorzystanie paliw alternatywnych przy produkcji cementu. Firma chce wykorzystywać w budownictwie więcej materiałów pochodzących na przykład z recyklingu.
Zobacz więcej

ODPADY NA BUDOWIE:

Dawid Robak, członek zarządu Lafarge, informuje, że spółka rozwija w Polsce segment gospodarowania odpadami. Nie chodzi tylko o wykorzystanie paliw alternatywnych przy produkcji cementu. Firma chce wykorzystywać w budownictwie więcej materiałów pochodzących na przykład z recyklingu. Fot. Marek Wiśniewski

— Dzięki tym inwestycjom jesteśmy przygotowani na boom budowlany. W najbliższych dwóch latach spodziewamy się dużego wzrostu rynkowego, związanego z kumulacją projektów infrastrukturalnych. Jesteśmy w stanie zaspokoić potrzeby naszych klientów — zapewnia Dawid Robak, członek zarządu i dyrektor finansowy Lafarge w Polsce.

Pociągiem i ciężarówką

Podkreśla, że obecnie sytuacja w transporcie towarów koleją jest lepsza niż w ubiegłym roku, ale nadal na wielu trasach dostępność taboru sięga zaledwie 30-40 proc. zapotrzebowania. Andrzej Bittel, wiceminister infrastruktury, mówił „PB”, że dostawcy, na przykład kruszywa, mogliby uruchomić nocne i niedzielne zmiany, by rozładować zatory na sieci. Nie jest to łatwe. Dawid Robak podkreśla, że w branży brakuje pracowników, a nawet praca na kilka zmian nie zapewnia rozwiązania problemu ze względu na ograniczoną dostępność taboru.

Lafarge nie zasypia gruszek w popiele i, przynajmniej na krótszych odcinkach, stara się zastąpić dostawy kolejowe drogowymi. — Zawieramy tzw. dedykowane porozumienia z przewoźnikami drogowymi.

Zapewniamy im stałą, uzgodnioną stawkę za gotowość do świadczenia usług oraz stawkę zmienną, pokrywającą na przykład koszt paliwa wykorzystanego do przewozu naszych towarów — mówi Dawid Robak.

Dzięki temu przewoźnicy zdobywają 2-3 letnie kontrakty pozwalające im zapewnić stałe finansowanie działalności. Mogą nimi na przykład zabezpieczyć kredyty na inwestycje w nowe pojazdy. Lafarge natomiast ogranicza ryzyko problemów z dostawami dla klientów.

Troska o klientów

Prowadzi też z nimi rozmowy dotyczące rozbudowy placów składowych, by przechowywać na nich materiały. Ostatnio firmy budowlane coraz częściej kupują je na zapas, by ograniczyć problemy przewozowe, kiedy zacznie się boom budowlany. Często też wcześniejszych zakupów wymagają od nich zamawiający, udzielający zaliczek. Dawid Robak potwierdza, że w pierwszym kwartale tego roku rośnie ilość zakontraktowanych towarów.

Jednocześnie obawia się, że wykonawcy inwestycji drogowych czy kolejowych mogą mieć problemy z płynnością, związane z rosnącym zadłużeniem i niską rentownością kontraktów, na którą mogą wpływać zmiany cen materiałów budowlanych. Przewidziane w kontraktach budowlane wskaźniki indeksacji nie odzwierciedlają bowiem faktycznych zmian wartości dostaw. Artur Popko i Radosław Górski, członkowie zarządu Budimeksu, twierdzą nawet, że niektórzy kontrahenci zrywają kontrakty, woląc zapłacić karę, niż sprzedawać materiały po cenach niższych od obecnie obowiązujących na rynku. Sprzedawcy stali wynegocjowali natomiast z dostawcami waloryzację cen co trzy miesiące.

— Zaangażowaliśmy się w prace zespołu roboczego dotyczące rozmów ze stroną rządową poświęconych urealnieniu wskaźników indeksacji w kontraktach budowlanych — mówi Dawid Robak. Lafarge monitoruje sytuację finansową swoich klientów, bo gdy będą mieli problemy finansowe, to dostawcom trudno będzie otrzymać zapłatę za dostarczone towary. — Wzmacniamy dział kontroli i odzyskiwania należności, uznając go za jeden z najważniejszych w strukturach organizacyjnych — mówi Dawid Robak.

Upadłości firm budowlanych mogą także obniżyć popyt, a wówczas dostawcy, przygotowani na boom budowlany, zostaną z zapasami. Lafarge ma nadzieję, że wykonawcom i publicznym inwestorom uda się uzgodnić nowe zasady waloryzacji umów, dzięki czemu dobra koniunktura na rynku inwestycji drogowych i kolejowych potrwa do 2023 r. Utrzymywać będzie się także hossa w budownictwie kubaturowym. A później przyjdzie załamanie? — Z pewnością kontraktów drogowo-kolejowych po 2023 r. będzie mniej, ale zapotrzebowanie na materiały będzie duże, bo realizowane będą prace utrzymaniowe i remontowe. Obecnie zaczynają ruszać przetargi hydrotechniczne. Mamy także nadzieję, że tzw. zielone budownictwo będzie się nadal rozwijać i stanie się bardziej rentowne — mówi Dawid Robak.

OKIEM EKSPERTA

Trudno indeksować kolejowe kontrakty

RAFAŁ BAŁDYS-REMBOWSKI, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa

Waloryzacja kontaktów na budowę dróg krajowych oparta jest na wskaźniku GUS wyliczanym na podstawie cen z kontraktów podpisanych na przykład dwa lata temu. Firmy raportują tylko dane z niektórych umów. Jedna z największych podaje na przykład tylko ceny z czterech kontraktów. Dane dotyczące robót kolejowych w ogóle nie są raportowane, więc w tym segmencie nawet trudno określić bazę, na podstawie której można indeksować ceny kontraktów. Staramy się jednak uzgodnić mechanizm waloryzacyjny, ponieważ kumulacja prac powoduje problemy zarówno dla wykonawców, jak i zamawiających oraz kontrahentów. Do rozmów zaprosiliśmy także Lafarge.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Lafarge gotowy na boom budowlany