Agencja przypomina, że w poniedziałek szefowa Europejskiego Banku Centralnego zasygnalizowała zakończenie polityki ujemnej stopy procentowej, sugerując podwyżki stóp o 25 pkt. bazowych na kolejnych posiedzeniach. Wywołało to reakcję „jastrzębi” z władz EBC. Robert Holzmann, szef banku centralnego Austrii wezwał do podwyżki stóp o 50 pkt. bazowych.

- Uważam, że nie jesteśmy w sytuacji rosnącego popytu w tym momencie – powiedziała we wtorek Lagarde w telewizji Bloomberg. – To zdecydowanie inflacja zasilana przez stronę podażową gospodarki. W takiej sytuacji musimy oczywiście wykonać ruch we właściwym kierunku, ale nie musimy się spieszyć i nie musimy panikować – dodała.
Prezes Banku Francji, Francois Villeroy de Galhau dał do zrozumienia, że podziela stanowisko Lagarde, podobnie jak inni członkowie władz EBC.
- Mówiąc jasno, podwyżka o 50 pkt. bazowych nie jest częścią konsensusu w tym momencie – powiedział. – To będzie normalizacja naszej polityki monetarnej, a nie jej zacieśnianie – dodał.
Podobnie jak Lagarde opowiedział się za stopniowym wzrostem stóp.
Robert Holzmann, szef banku centralnego Austrii uważa, że podwyższanie stóp proponowane przez Lagarde będzie uznane za zbyt łagodne. Oprócz niego, za możliwością bardziej agresywnego podwyższania stóp opowiedział się jak dotąd publicznie tylko Klaas Knot, szef banku centralnego Holandii.
