Tydzień temu Europejski Bank Centralny podwyższył stopy o 75 pkt. bazowych drugi raz z rzędu. Tymczasem rosną obawy, ze zaostrzanie polityki monetarnej oraz kryzys energetyczny spowodują recesję gospodarki strefy euro. Lagarde powiedziała, że recesja nie jest jej bazowym scenariuszem.
- Nie wierzymy, że recesja byłaby w stanie obniżyć inflację – zaznaczyła jednocześnie.
W środę poinformowano, że inflacja w strefie euro wzrosła do 10,7 proc. w październiku. Jest wyższa niż oczekiwano pomimo najbardziej agresywnego zacieśniania polityki w historii EBC. Główna stopa wzrosła jednak tylko do 1,5 proc. i jest zdecydowanie niższa niż w USA, gdzie w środę została podwyższona czwarty raz z rzędu o 75 pkt. bazowych do 3,75-4,00 proc. W EBC trwa dyskusja o tym jakie decyzje powinny zostać podjęte w grudniu na ostatnim posiedzeniu w tym roku. Wszyscy zgadzają się co do konieczności dalszego wzrostu stóp. Rozmowy dotyczą także rozpoczęcia tzw. ilościowego zacieśniania polityki monetarnej, czyli redukcji bilansu EBC, który wzrósł do prawie 5 bln EUR po zakupach przez bank centralny obligacji na rynku.
