O planach rozbudowy szpitala św. Michała Archanioła w Łańcucie mówiło się od lat. Jednak dopiero teraz władze powiatu, które są właścicielem Centrum Medycznego, zdecydowały się ogłosić postępowanie w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Zadanie ma być realizowane w modelu zaprojektuj, buduj, sfinansuj i zarządzaj. Inwestycja jest szacowana na 45-60 mln zł. Partner prywatny ma zarządzać obiektem przez 30 lat.
— Na początku chcieliśmy powierzyć partnerowi prywatnemu także usługi medyczne, ale radni powiatu nie zgodzili się na to. Zdajemy sobie sprawę,że przy przekazywaniu ryzyka świadczeń medycznych, przy obecnych krótkoterminowych kontraktach z Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ), ten model jest trudny dla banków do finansowania — mówi Krzysztof Przyśliwski, prezes Centrum Medycznego w Łańcucie. Jego zdaniem, to może zmienić zakres poszukiwania operatorów przedsięwzięcia.
— Mogą zgłosić się firmy budowlane. Przeprowadziliśmy analizę rynku i liczymy, że kilka podmiotów pojawi się na przetargu — mówi Krzysztof Przyśliwski. Zachętą ma być także możliwość pobierania pożytków z nieruchomości komercyjnych w innej części miasta, które nie są związane ze szpitalem. — Dodatkowo bierzemy pod uwagę płacenie na rzecz partnera prywatnego opłaty za dostępność — mówi prezes Centrum Medycznego. Szpital w Łańcucie nie ma konkurencji w powiecie. Rocznie w placówce leczy się 12 tys. osób.
— To dobrze, że pojawia się kolejne ogłoszenie w kontekście szpitali. Najważniejszy w medycznych projektach PPP jest aspekt uzyskania finansowania, co widać po inwestycji w Żywcu, która wciąż tego nie osiągnęła. Dlatego korzystne dla Łańcuta jest to, że zakres nie obejmuje usług medycznych. Odpada więc problem kontraktów z NFZ. Dziś nie ma jak tego przeskoczyć, bo nie ma woli po stronie funduszu — mówi Adam Jędrzejewski z Instytutu Partnerstwa Publiczno-Prywatnego.
Jego zdaniem, w Łańcucie opłata za dostępność jest słuszną drogą i warunkiem koniecznym, ze względu na banki.
Łańcut zaprasza do szpitala
Powiat szuka inwestora do rozbudowy placówki, ale bez świadczenia usług medycznych.