Land Rover ucywilizował rasową terenówkę

Były zdjęcia królowej Elżbiety II prowadzącej swojego defendera po wiejskich posiadłościach, a teraz można się spodziewać, że po Londynie przemknie takim autem książę Harry

Firma postanowiła spieniężyć legendę, więc nowym defenderem można się już pokazać w centrum miasta i nikt nie posądzi nas o dziwactwo. Skoro SUV-y mogą być wzorowane autach terenowych, to dlaczego nie może być też odwrotnie. Projektanci nowego land rovera defendera wpadli chyba na podobny pomysł i stwierdzili, że słynna rasowa terenówka ma szansę powalczyć o szerszą grupę klientów.

W Polsce ceny nowego land rovera defendera będą się zaczynały od
241,9 tys. zł za krótszą wersję i 259,9 tys. zł za dłuższą. W ofercie będą
silniki benzynowe, wysokoprężne oraz hybrydy.
Zobacz więcej

GOTOWY DO STARTU:

W Polsce ceny nowego land rovera defendera będą się zaczynały od 241,9 tys. zł za krótszą wersję i 259,9 tys. zł za dłuższą. W ofercie będą silniki benzynowe, wysokoprężne oraz hybrydy. Fot. Bloomberg

Zdaniem Siddhartha Philipa z agencji Bloomberg jedną z najgorętszych premier na targach motoryzacyjnych we Frankfurcie nie było superauto za milion dolarów ani bestseller masowego rynku, ale zaktualizowana wersja pudełkowatego, pozbawionego zbędnych ozdób samochodu uwielbianego przez rolników, odkrywców i wojsko. Inna rzecz, że debiutów we Frankfurcie było w tym roku jak na lekarstwo, choć na nowego defendera wszyscy czekali z niecierpliwością. Ikony trudno jest modernizować, szczególnie takie, które jeżdżą z tak potężnym bagażem tradycji. Defender wozi zarówno swoją, jak też poprzedników — land roverów series.

— Przeprojektowanie ukochanego pojazdu, który ma niezwykle lojalną rzeszę fanów, jest jednym z najtrudniejszych zadań dla szefa projektu — uważa Richard Truett z serwisu Automotive News Europe.

Media rzeczywiście skupiły się na porównywaniu starego z nowym. Do tej pory defender mocno wyróżniał się w gamie Land Rovera. Na tle nowoczesnych, opływowych i wymuskanych modeli wyglądał jak zabłąkany przybysz z innej epoki. Spora grupa klientów kochała jednak w defenderze kanciastą blachę, surowe wyposażenie, wystające zawiasy i archaiczne reflektory. Czy pokochają nowe wcielenie auta? Dowiemy się po pewnym czasie i analizie wyników sprzedaży. Wielu może się skusić, ale wielu może tej zmiany nie przyjąć. Zaspokojenie purystów będzie na pewno wielkim wyzwaniem. Projektanci zrobili swoje, teraz pora na pracę marketingowców.

81a6d2b2-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Cztery kółka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
Cztery kółka
autor: Łukasz Ostruszka
Wysyłany co dwa tygodnie
Łukasz Ostruszka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Fani starego defendera mogą być rozczarowani, ale Land Rover musi spojrzeć w przyszłość i nie utknąć w przeszłości — uważa Ferdinand Dudenhoeffer, dyrektor centrum badań motoryzacyjnych Uniwersytetu Duisburg-Essen.

Porównuje terenówkę do porsche 911, które też jest symbolem i dziedzictwem swojego producenta, ale podąża za nowymi pokoleniami. Defender zaczął wprawdzie przypominać współczesne land rovery, jednak ciągle jest typową terenówką, choć z ambicjami, by od czasu do czasu safari zamienić na ulice dużego miasta. Land Rover wstrzymał produkcję kanciastego, starego defendera blisko cztery lata temu. W ostatnich miesiącach trwało podsycanie zainteresowania na masową skalę, ale trudno się dziwić — to naprawdę kawał historii brytyjskiej motoryzacji.

Auto przejechało w czasie testów dystans 1,5 mln km. Co więcej — koncern zapewnia, że to najbardziej wydajny land rover w historii. Land Rover zastosował konstrukcję samonośną zamiast ramowej, ale mimo to model jest sztywniejszy od innych produktów firmy. Auto ma napęd na cztery koła, dwustopniową skrzynię rozdzielczą, tylny sterowany elektronicznie aktywny mechanizm różnicowy oraz do wyboru zawieszenie sprężynowe lub elektroniczne pneumatyczne. Kierowca może brodzić w wodzie do głębokości 900 mm, a kamera 3D informuje o jej głębokości.

Wszystko wskazuje na to, że zdjęcia w katalogach nie kłamią i defender pozostał sobą, choć ma nowe ubranie i kilka dodatków, jak np. możliwość korzystania z Apple CarPlay i Android Auto. W procesie transformacji nie zapomniano o prędkościomierzu — oczywiście dostajemy ekran w miejsce tradycyjnych wskazówek. Klienci będą mogli wybierać z kosza z akcesoriami, jakby robili zakupy w Amazonie. Przykład? Na zewnątrz można sobie zamontować z jednej strony pojemnik na brudne rzeczy, a z drugiej drabinkę na dach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy