
Konsumenci i firmy zmieniają i dostosowują swoje zachowania i nawyki oczekując jeszcze wyższych cen. Zmianie ulegają wydatki konsumentów, podczas gdy firmy spodziewając się wyższych kosztów podnoszą swoje ceny.
Rodzi to swoisty efekt domina i samonapędzającej się spirali – powiedział Lane, dodając, że oba czynniki wzmacniają i utrwalają inflację.
Ogromna inflacja nas otacza. Możemy być w świecie, w którym dominuje psychologiczna inflacja – ostrzegł ekonomista.
Jeszcze pod koniec maja br. Lane był przekonany, że normalizacja polityki pieniężnej przez EBC w naturalny sposób koncentrować się będzie na podwyższeniu stawek w skali 25 punktów bazowych podczas posiedzeń w lipcu i wrześniu.
Jednak najnowsze dane o inflacji, która w Eurolandzie przebiła poziom 8 proc. i jest rekordowo wysoka sugerują, że stanowisko władz monetarnych może być o wiele bardziej agresywne niż wcześniej zakładano.
