Lasocice: nikt nie chce elewatora

Piotr Wielicki
opublikowano: 21-08-2000, 00:00

Lasocice: nikt nie chce elewatora

Po raz kolejny nie udało się sprzedać postawionego w stan upadłości elewatora zbożowego w Lasocicach koło Leszna. Zainteresowana podobno obiektem polsko-niemiecka firma z Warszawy, która chciała zapłacić 12,4 mln zł, przesunęła termin podpisania umowy przedwstępnej i wpłacenia zadatku.

Postawiony w 1999 r. w stan upadłości elewator zbożowy w Lasocicach miał zostać sprzedany w ubiegłym tygodniu — nie ujawnionej z nazwy — polsko-niemieckiej firmie z Warszawy. Miała ona kupić elewator oraz przyległe do niego budynki, m.in. biurowiec. Do transakcji nie doszło, ponieważ przedstawiciele warszawskiej firmy nie przyjechali, aby podpisać umowę przedwstępną. Problem tkwi prawdopodobnie w tym, że syndyk żąda zapłaty całej kwoty najpóźniej do dnia zawarcia umowy notarialnej, natomiast firma z Warszawy wolałaby rozłożyć spłatę na raty.

Prawie 20 mln zł długów

Elżbieta Plewka, syndyk masy upadłościowej, która od grudnia 1999 r. kieruje działalnością obiektu, wyceniła go początkowo na 24 mln zł, ale sytuacja panująca na rynku zmusiła ją do obniżenia ceny do12,4 mln zł. Ostatecznie taką cenę zaakceptowała rada wierzycieli, mimo że kwota ta nie pokryje wszystkich należności. Obecnie szacuje się je na prawie 20 mln zł, chociaż wciąż trwa obliczanie ostatecznej sumy.

Największymi wierzycielami lasocickiego elewatora są m.in. Bank Gospodarki Żywnościowej, Urząd Gminy Święciechowa, Urząd Skarbowy oraz ZUS. Jest również grupa okolicznych rolników, którym elewator zalega z zapłatą za dostarczone ziarno, oraz firmy i instytucje, które mają długi wobec elewatora.

— Jeżeli firma z Warszawy nadal chce kupić elewator w Lasocicach, musi podjąć ostateczną decyzję do końca września tego roku. Jeżeli jednak wcześniej pojawi się ktoś, kto przyjmie nasze warunki i zechce nabyć elewator za 12,4 mln zł, obiekt na pewno zostanie sprzedany — zapowiada Elżbieta Plewka.

Elewator w polskie ręce

Syndyk negocjował także z polskimi młynarzami, ale nie mogli oni dać więcej niż 6 mln zł. Sprzedaży elewatora w obce ręce sprzeciwia się również Włodzimierz Maruniewicz, przewodniczący leszczyńskiego regionu NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych, który złożył syndykowi propozycję jego zagospodarowania.

— Zdaniem Włodzimierza Maruniewicza, najlepiej, żeby elewator przejęła w leasing grupa producentów zboża połączona z firmą młynarską. Uważa on, że to pozwoliłoby nie tylko spłacić długi wobec wierzycieli, ale także rozpocząć budowę lokalnego rynku rolnego — mówi Elżbieta Plewka.

W tej chwili elewator nie stoi pusty i cały czas prowadzi działalność. Nie ma wprawdzie pieniędzy na prowadzenie skupu, ale przyjmuje na przechowanie zboże i rzepak. Prawdopodobnie do końca sezonu uda się zapełnić ziarnem przynajmniej połowę obiektu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Wielicki

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Lasocice: nikt nie chce elewatora