Lato, rowery, cyfrowe bajery...

opublikowano: 29-07-2019, 22:00

Kibice oglądający na swoich smatfonach Tour de France czuli się tak, jakby stali wzdłuż trasy

Za nami 106. edycja Tour de France — jednego z najbardziej prestiżowych wyścigów kolarskich na świecie, organizowanego co roku przez Amaury Sport Organisation (ASO) we Francji i krajach ościennych. W lipcowych zawodach uczestniczyło dwóch Polaków: Michał Kwiatkowski (Ineos) i debiutant Łukasz Wiśniowski (CCC). Bez większych sukcesów: pierwszy zajął 83., drugi 127. miejsce.

Analitycy danych i inżynierowie NTT przenoszą zawody sportowe na nowy
poziom ku zadowoleniu kibiców i sprawozdawców sportowych.
Zobacz więcej

NA EKRANACH:

Analitycy danych i inżynierowie NTT przenoszą zawody sportowe na nowy poziom ku zadowoleniu kibiców i sprawozdawców sportowych. Fot. ARC

Wygrał Kolumbijczyk Egan Bernal (Team Ineos). Imprezę z taką samą uwagą śledzili entuzjaści dwóch kółek, jak i miłośnicy nowych technologii. Medialną obsługę usprawniały takie innowacje, jak analizy big data, uczenie maszynowe, internet rzeczy (ang. internet of things — IoT) i mapowanie rzeczywistości rozszerzonej 3D. Wydarzenie nie odbywało się na stadionie lub w zamkniętym obiekcie, więc logistycznych wyzwań nie brakowało. Przez trzy tygodnie zmagań komputerowe algorytmy oceniały prawdopodobieństwo różnych scenariuszy i typowały zwycięzców.

Transmisje na żywo dopełniały dane historyczne, profile cyklistów i prezentacja warunków, w jakich osiągali najlepsze rezultaty (m.in. pogoda, nachylenie drogi, pozycja w peletonie i pomiary odległości między zawodnikami). Pod siodełkami rowerów zainstalowano sensory IoT, by w czasie rzeczywistym określać prędkość i położenie poszczególnych kolarzy.

Wszystkie informacje były przesyłane z czujników do pojazdów podążających w kolumnie wyścigowej i helikoptera, a stamtąd — do dużej ciężarówki, w której znajdowało się w pełni zwirtualizowane chmurowe studio. To głównie dzięki temu mobilnemu centrum kibice mogli się cieszyć „wypasionymi” relacjami na swoich ekranach (telewizory HD, ultrabooki, tablety, smartfony) i czuli się niemal tak, jakby stali wzdłuż trasy. Partnerem technologicznym Wielkiej Pętli był NTT, który do roku 2024 przedłużył współpracę zainicjowaną pięć lat temu przez Dimension Data, spółkę działającą także w Polsce.

Na marginesie: NTT to nowy potentat na światowym rynku IT, który powstał z połączenia 28 firm, w tym Dimension Data, NTT Communications i NTT Security. W ponad 70 krajach zatrudnia 40 tys. osób, a jego wartość wynosi 11 mld USD. Udział w Tour de France uważa za ważny nie tylko z powodów marketingowych — centrala w Londynie traktuje wydarzenie jako swoisty poligon doświadczalny: rozwiązania, które sprawdzą się w kolarstwie, tym bardziej okażą się pomocne w codziennej działalności przedsiębiorstw. Cyfrowe systemy na użytek sportu nie są niczym nowym. NBA od lat dysponuje tzw. dedykowanym oprogramowaniem do analizy danych na podstawie zapisów z kilku kamer zainstalowanych w hali sportowej.

a9c2adc0-8c30-11e9-b683-526af7764f64
Newsletter ICT
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z ryku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
Newsletter ICT
autor: Grzegorz Suteniec
Wysyłany raz w tygodniu
Grzegorz Suteniec
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z ryku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Organizatorzy turnieju tenisowego Wimbledon używają natomiast narzędzi IBM — jedną z pierwszych wprowadzonych nowinek był pomiar prędkości, z jaką jest serwowana piłka. Z kolei nad bezpieczeństwem zawodników Formuły 1 czuwają sensory monitorujące wydajność i trwałość tysięcy elementów każdego z bolidów. Unikatowość współpracy NTT z ASO polega na tym, że korzyści z nich czerpią przede wszystkim fani kolarstwa, a dopiero potem zawodnicy. To wyjście naprzeciw oczekiwaniom kibiców i dziennikarzy sportowych, którzy nie wyobrażają już sobie relacji z Le Tour na starą, „analogową” modłę. Standardy narzucają młodzi — wynika z badań NTT.

Ponad połowa (54 proc.) osób w wieku 18-34 lata wierzy, że sztuczna inteligencja jest w stanie przewidzieć wyniki zawodów. Podobny odsetek (52 proc.) uważa, że dzięki dokładnym prognozom rozgrywki są bardziej wciągające. Szkoda, że wiedza o tych usprawnieniach nie jest jeszcze powszechna. Tylko jedna czwarta ankietowanych we wszystkich grupach wiekowych (26 proc.) zdaje sobie sprawę, że podczas imprez sportowych stosuje się sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe, co stwarza szansę na zwiększenie zaangażowania kibiców.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu