LeaseLink mocno namieszał w leasingu

opublikowano: 12-04-2017, 22:00

Rok temu mało kto wierzył w młody fintech leasingowy, a dzisiaj rośnie on jak na drożdżach i lada chwila rusza za granicę

Jeszcze rok temu, kiedy LeaseLink, fintech działający w branży leasingowej, ruszał ze swoją działalnością, mało kto wierzył w jego sukces. Dzisiaj firma obsługuje ponad tysiąc wniosków leasingowych miesięcznie i rośnie co miesiąc o kilkadziesiąt procent. Współpracuje już z ponad 800 sklepami internetowymi i ponad 700 stacjonarnymi punktami sprzedaży, a od pierwszego kwietnia dostarcza usługi leasingowe... Raiffeisen Polbankowi.

— Jesteśmy postrzegani jako forma płatności — przedsiębiorca podczas zakupów, zamiast gotówką, może po prostu zapłacić leasingiem w e-sklepie, a także u dostawców offline’owych — mówią Wojciech Kazimierski i Marcin Grodowski, twórcy LeaseLinku, fintechu leasignowego.
Zobacz więcej

ZAPŁAĆ LEASINGIEM:

— Jesteśmy postrzegani jako forma płatności — przedsiębiorca podczas zakupów, zamiast gotówką, może po prostu zapłacić leasingiem w e-sklepie, a także u dostawców offline’owych — mówią Wojciech Kazimierski i Marcin Grodowski, twórcy LeaseLinku, fintechu leasignowego. [FOT. ARC]

Pierwszy taki duet

To pierwsza taka współpraca leasingowego fintechu z tradycyjnym bankiem. — Nie tylko na polskim rynku, ale też globalnie — zapewnia Wojciech Kazimierski, współzałożyciel i prezes LeaseLinku. Dla założycieli firmy ma ona dodatkowo osobisty wymiar — Wojciech Kazimierski i Marcin Grodowski przez prawie 15 lat pracowali w Raiffeisen Leasingu oraz innych spółkach z grupy Raiffeisena. Po 3 latach od odejścia wracają na łono tej grupy z własną firmą fintechową obsługującą leasing klientów Raiffeisen Polbanku. Współpraca z LeaseLinkiem ma zapewnić bankowi mocniejsze zaistnienie na rynku finansowania drobnych potrzeb najmniejszych przedsiębiorców.

— Robiąc przegląd naszej oferty dla mikroprzedsiębiorstw, uznaliśmy, że musimy zapewnić naszym klientom usługi leasingowe, które będą się wyróżniały na rynku pod względem jakości, dostępności, szybkości zawarcia transakcji. Klienci oczekują łatwego dostępu w wygodnym dla nich czasie i miejscu. Takie warunki zaproponował nam LeaseLink, który umożliwia skorzystanie z leasingu w ciągu 15 minut bez wychodzenia z domu, ponieważ jest dostępny online przez całą dobę, a co najważniejsze, nie obciąża klientów zbędnymi formalnościami. Zdigitalizowany proces umożliwia przedsiębiorcom zapłatę za zakupy leasingowe w e-commerce, w dużej mierze w zakresie niestandardowego, drobnego sprzętu, którego finansowanie nie opłaca się tradycyjnym firmom leasingowym — mówi Marcin Salamon, dyrektor ds. rachunków i produktów depozytowych oraz współpracy z partnerami w Raiffeisen Polbanku.

Obecnie finansowanie drobnych potrzeb najmniejszych firm w Raiffeisenie stanowi ok. 5 proc. Cała reszta to leasing standardowych przedmiotów, głównie samochodów czy dużego sprzętu.

— Przedsiębiorcy dopiero co rozpoczynający działalność potrzebują np. sfinansować wyposażenie nowego biura. Wierzymy, że małe firmy będą chętnie korzystać z leasingu do finansowania nawet drobnych zakupów. Cieszymy się, że jesteśmy pierwszym dużym partnerem dla LeaseLinku. To bardzo innowacyjny fintech, nie ma jeszcze podobnego rozwiązania na rynku — mówi Marcin Salamon.

Usługi LeasleLinku będą sprzedawane przez 290 placówek banku oraz prawie tysiąc handlowców z sieci Raiffeisen Polbanku. Pracownicy banku zainicjują kontakt z LeaseLinkiem, a dalej proces zostanie już przeprowadzony przez aplikację fintechu. Raiffeisen otrzyma prowizję za każdą zainicjowaną przez siebie transakcję, a LeaseLink tradycyjnie zarobi na odsetkach przewidzianych w ramach umowy leasingowej.

Szybko i bez papierologii

Oferta LeaseLinku jest skierowana do osób prowadzących działalność gospodarczą. Skupia się na finansowaniu leasingiem przedmiotów o wartości od 1 tys. do 50 tys. zł. Do tego LeaseLink nie ma ograniczeń co do przedmiotu leasingu — może nim być wszystko.

— Finansujemy potrzeby przedsiębiorców w czasie rzeczywistym, w prostym systemie. Jesteśmy postrzegani jako forma płatności — klient podczas zakupów, zamiast gotówką, może po prostu zapłacić leasingiem w e-sklepie, a także u dostawców offline’owych — tłumaczy Wojciech Kazimierski.

Usługa LeaseLinku jest jedną z form rozliczania płatności za zakupy dokonane w sieci, dostępną w panelu płatności. Identyfikacja i weryfikacja wnioskodawcy odbywa się online, dzięki przelaniu przez klienta tzw. złotówki weryfikacyjnej.

Dzięki temu LeaseLink zasięga informacji o właścicielu rachunku w różnych źródłach. Na finansowanie mogą liczyć podmioty posiadające zdolność kredytową, dobrą historię kredytową i bez zaległości w ZUS oraz urzędzie skarbowym. Firma ruszyła w lutym ubiegłego roku i początkowo chciała współpracować z leasingodawcami na ich umowach, udostępniając swoją sieć dystrybucyjną oraz infrastrukturę informatyczną.

Niestety szybko okazało się, że systemy firm leasingowych oraz ich procedury są zbyt skostniałe, żeby się zintegrować z LeaseLinkiem. Dlatego fintech postanowił sam stać się leasingodawcą. Ale do tego potrzebował gotówki. Już w kwietniu ubiegłego roku podpisał umowę inwestycyjną z Pragmą Faktoring, która przejęła połowę udziałów w LeaseLinku, a po spełnieniu określonych parametrów będzie właścicielem 71 proc. udziałów.

— Nastąpi to już za kilka tygodni, znacznie szybciej, niż przewidywała umowa — mówi Marcin Grodowski, współwłaściciel LeaseLinku. Wszystko dlatego, że LeaseLink, między innymi dzięki dopływowi gotówki, zaczął się bardzo szybko rozwijać. — Dzięki linii kredytowej nie ma już ryzyka, że jakiejś transakcji nie obsłużymy.

Ponadto pojawiło się mnóstwo nowych możliwości i form współpracy — mówi Wojciech Kazimierski. Firma funkcjonuje jako forma płatności w ponad 800 sklepach internetowych i 700 punktach stacjonarnych. Ale może też finansować przedmioty w dowolnym sklepie, z którym nie jest zintegrowana. Chętnie współpracuje w modelu White Label. Nawiązała taką współpracę z firmą Eden Springs Water & Coffee.

— W jej ramach wszystkie urządzenia dostarczane z abonamentem kawowym do klientów Edenu, finansowane są naszym leasingiem, bez papierologii, w ciągu 10 minut — mówi Marcin Grodowski. Eden zarabia na marży na urządzeniach i dzięki LeaseLinkowi nie potrzebuje gotówki na ich finansowanie.

Tym sposobem firma sprzedaje kilkaset urządzeń miesięcznie. Kolejne rozwiązanie to współpraca z mBazarem, który skupuje i sprzedaje używane urządzenia Apple’a, w systemie abonamentowym. Klient dostaje urządzenia w dzierżawę, za stałą miesięczną ratę, a po określonym czasie wymienia sprzęt na świeższy.

— Finansowaniem zajmujemy się my. To taki CFM na urządzenia komputerowe — mówi Wojciech Kazimierski. Ponadto nad współpracą z LeasLinkiem zastanawia się jeszcze jeden bank, a do tego okazało się, że znajdują się pierwsi chętni leasingodwcy do modelu, w którym LeaseLink chciał wystartować. — Zaczynają sobie uświadamiać, że uzupełniamy pewną lukę na rynku, której oni nie są w stanie zagospodarować — twierdzi Wojciech Kazimierski.

Ekspansja tuż-tuż

LeaseLink w najbliższym czasie planuje uzupełnić swoje usługi o płatność odroczoną za fakturę zakupu i mikropożyczki. — Okazuje się, że klient nabywający sprzęt często potrzebuje również różnych artykułów i materiałów potrzebnych do działalności firmy. Chcemy umożliwić finansowanie zakupu takich rzeczy poprzez nasze kanały dystrybucji e-commerce — mówi Wojciech Kazimierski. Mikropożyczki zostaną włączone w ciągu miesiąca. Przedział kwotowy wynosi od 500 zł do 15 tys. zł. Natomiast odroczona płatność ruszy do końca roku. W tym roku LeaseLink chce także pojawić się na czeskim rynku, a w przyszłym — na niemieckim i angielskim.

— Wielu naszych partnerów to firmy, które mają już swoje sklepy na zagranicznych rynkach, więc to tylko kwestia dostosowaniasię — mówi Wojciech Kazimierski. Jego zdaniem, LeaseLink lada chwila może także wystartować w USA. Ponadto firma będzie finansować zakupy klientów w jednej z największych sieci sprzedaży detalicznej z elektroniką, której nazwy jeszcze nie chce ujawniać.

— Zostaliśmy wybrani w przetargu i dogrywamy szczegóły — mówi Wojciech Kazimierski. Jednocześnie LeaseLink prowadzi rozmowy z bramkami płatności, m.in. z PayU. W ciągu dwóch miesięcy podczas zapłaty pay-bay-linkiem za zakupy oprócz produktów ratalnych banków ma się pojawić również opcja dla klientów B2B zapłaty leasingiem w LeaseLinku.

— Automatycznie pojawimy się także we wszystkich krajach Europy, w których działają nasi partnerzy — operatorzy płatności z tą opcją — mówi Wojciech Kazimierski. Jego zdaniem, modeli współpracy z LeaseLinkiem jest dużo więcej. Firma obawia się tylko kopiowania. — Pojawiają się już na rynku firmy, które chcą powielić nasze rozwiązanie — mówi Marcin Grodowski.

Jego zdaniem, finansowanie dynamicznego rozwoju akcji kredytowej w wysokości jeszcze kilkudziesięciu milionów na ten rok jest zapewnione. Jednak na realizację wielu planów spółka będzie potrzebowała kolejnych pieniędzy. Ale już nie od inwestora.

— Szukamy innych źródeł poza tradycyjnymi, takimi jak emisja obligacji czy sekurytyzacja. Intensywnie pracujemy nad rozszerzeniem naszego modelu biznesowego o formułę peer-to-peer. Wierzymy też w stworzenie unikalnego w branży leasingowej modelu White Label o globalnym zasięgu, w którym pozyskujemy klientów poprzez nasze modele dystrybucji, realizujemy całość lub poszczególne etapy procesów i zawieramy umowy finansowania z klientami, ale na rzecz i bilans instytucji finansowych — mówi Wojciech Kazimierski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu