Leasing trzyma rękę na pulsie

Karolina WysotaKarolina Wysota
opublikowano: 2020-07-27 22:00

Leasingodawcy są na dobrej drodze do zażegnania koronakryzysu. Na horyzoncie widać ożywienie w inwestycjach. Nikt nie chce jednak chwalić dnia przed zachodem słońca

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- czy firmy korzystające z leasingu przestały spłacać zobowiązania

- czy problemy finansowe będą narastały 

- czy firmy aktualnie decydują się na zakup środków trwałych, korzystając z opcji finansowania leasingiem

Ponad 27,4 mln zł — o tyle wzrosło zadłużenie klientów firm leasingowych od momentu wybuchu pandemii w marcu do czerwca tego roku, wynika z najnowszych danych Krajowego Rejestru Długów (KRD), w którym widnieje już blisko 9 tys. leasingowych dłużników. Każdy ma do spłacenia średnio prawie 53 tys. zł.

ZADŁUŻONE MIKRUSY:
ZADŁUŻONE MIKRUSY:
Według danych KRD, którym kieruje Adam Łącki, najliczniejszą grupą dłużników leasingowych są jednoosobowe działalności — ponad 64 proc. Te firmy mają do uregulowania w sumie prawie 270 mln zł.
WM

— Większy przyrost zadłużenia był w kwietniu i w maju, w czerwcu jego dynamika zaczęła maleć. To pokrywa się z zamrożeniem, a potem odblokowywaniem kolejnych obszarów gospodarki. Najwyraźniej część leasingobiorców albo nie mogła spłacać rat, albo z obawy przed niepewną przyszłością wstrzymywała płatności mimo posiadanych środków — mówi Adam Łącki, prezes KRD.

Najczęściej z płatnościami zalegają firmy transportowe (średnio około 60 tys. zł), ale rekordzista wywodzi się z przemysłu — dług jednego z producentów wyrobów z tworzyw sztucznych sięga blisko 12 mln zł. Na drugim miejscu plasuje się handel hurtowy i detaliczny. Pierwszą trójkę dłużników zamykają firmy zajmujące się przetwórstwem przemysłowym.

Kapryśni klienci

Z wieloletnich obserwacji poczynionych przez Biuro Informacji Gospodarczej wynika, że zadłużenie wobec firm leasingowych charakteryzuje się dużą zmiennością. W ostatnich kilku latach wielokrotnie liczba dłużników i wartość ich długu rosła z miesiąca na miesiąc o kilka czy kilkanaście procent, by w kolejnych miesiącach spaść — i to znacznie — poniżej pierwotnego zadłużenia. W marcu tego roku wartość długu zmalała o ponad 21 mln zł, by od kwietnia znowu rosnąć. Jak patrzą w przyszłość leasingodawcy?

— Nie widzę pośród stabilnych firm leasingowych niepokojącego tąpnięcia wynikającego z obecnej sytuacji rynkowej. Jako branża zachowaliśmy się bardzo odpowiedzialnie, wspieraliśmy naszych klientów, proponując przejściowe rozwiązania finansowe, które miały ułatwić funkcjonowanie w nowej rzeczywistości. Obserwując wyniki od kwietnia, widzimy, że PKO Leasing rośnie obecnie szybciej, niż zakładaliśmy. Wracamy na ścieżkę wzrostu, o czym świadczy dwucyfrowa dynamika liczona miesiąc do miesiąca — mówi Paweł Pach, prezes PKO Leasing.

Zaznacza, że trudno w tej chwili określić, czy będzie to stały trend czy tylko efekt przełożonych zakupów firmowych jeszcze sprzed wybuchu pandemii. Spółka uważnie obserwuje rynek i zakłada różne scenariusze rozwoju. Podobnie uważa inny leasingodawca.

— Wpływ pandemii jest niewątpliwie widoczny, zarówno w skali realizacji nowego biznesu, jak i wynikach finansowych, w szczególności z uwagi na wzrost kosztów ryzyka kredytowego. Ostatnie dane w gospodarce za czerwiec dają podstawę do budowania ostrożnych, aczkolwiek bardziej optymistycznych scenariuszy, które mogą stopniowo przyczynić się do odbicia inwestycji we wszystkich kategoriach finansowanych przez rynek leasingu w Polsce — ocenia Mariusz Włodarczyk, dyrektor zarządzający Santander Leasing.

Dobra wróżba

KRD zauważa znaczący wzrost liczby raportów pobieranych przez firmy leasingowe. Zdaniem Adama Łąckiego to może sugerować rosnące zainteresowanie przedsiębiorców inwestycjami. Optymistyczne wieści płyną również ze spółki Santander Leasing, która w pierwszym półroczu sfinansowała inwestycje na poziomie prawie 2,27 mln zł. Wzrost odnotowała w kluczowych dla segmentach — pojazdach osobowych (o ponad 1 proc. r/r) i ciężarowych do 3,5 t (25,5 proc. r/r) — głównie dzięki dobrym wynikom pierwszego kwartału i poprawie sytuacji w czerwcu.

W przypadku segmentu maszyn i urządzeń firma odnotowała wzrost inwestycji na poziomie prawie 1 proc. r/r, a szczególną rolę w tym procesie odegrało finansowanie sektora agro (prawie 26-procentowy wzrost r/r), który w minimalnym stopniu odczuwa skutki kryzysu. Do inwestycji przymierzają się sami przedsiębiorcy. Co siódma ankietowana firma planuje poczynić je w najbliższych trzech miesiącach — wynika z ostatniej edycji badania KRD „KoronaBilans MŚP”. Najwięcej, bo prawie 60 proc. respondentów, myśli o zakupie nowego sprzętu.

— Trzeba pamiętać, że z pomocą leasingu przedsiębiorcy mogą finansować nie tylko zakup samochodów, ale również maszyn i urządzeń, które obecnie stanowią 30 proc. struktury leasingowej. Oczywiście zdecydowaną część, bo 70 proc. zajmują pojazdy. Ale rosnące zainteresowanie leasingiem różnego rodzaju maszyn i urządzeń świadczy o dodatkowych możliwościach rozwoju firm z sektora MŚP — zauważa Andrzej Kulik, ekspert Rzetelnej Firmy, działającej pod patronatem KRD.

Digitalizacja wzmocni odporność

Ogromną szansą dla spółek leasingowych jest cyfryzacja usług oraz wejście szerzej w rynek konsumencki, jeśli chodzi o sprzedaż samochodów osobowych — wskazuje PKO Leasing.

— Na początku lipca w ramach Grupy Kapitałowej PKO Banku Polskiego wystartowałapierwsza bankowa platforma do zakupu samochodów osobowych — Automarket.pl. To innowacyjny projekt, który zapewnia klientom indywidualnym i firmowym zakup samochodu w środowisku online. Na platformie dostępne są zarówno auta nowe, jak i używane, a klient decyduje, w jakiej formie je sfinansuje — gotówką, wynajmem czy leasingiem. Tego typu projekty są przyszłością dla branży — przekonuje prezes Paweł Pach.