Firmy leasingowe już w połowie marca zaproponowały klientom rozwiązania, które mają im pomóc przetrwać kryzys, głownie polegające na zaoferowaniu możliwości odroczenia spłaty rat leasingu. Jednak przy okazji zwróciły uwagę, że same też będą potrzebować pomocy. Związek Polskiego Leasingu (ZPL) zaapelował przede wszystkim o możliwość zdalnego zawierania umów, która znacznie usprawniłaby pracę całej branży. I oto w projekcie Tarczy 2.0, którym zajmuje się Sejm, znalazł się oczekiwany przez sektor leasingowy przepis umożliwiający zawieranie i zmienianie umów w formie dokumentowej, a nie jak dotychczas obligatoryjnie w formie pisemnej pod rygorem nieważności.

- Niestety, uprawnienia w tym zakresie daje on tylko Agencji Rozwoju Przemysłu oraz jej spółce zależnej, co sprawia, że jedynie klienci tej grupy będą mogli z tej możliwości skorzystać – mówi Andrzej Krzemiński, przewodniczący Komitetu Wykonawczego Związku Polskiego Leasingu (ZPL).
Jego zdaniem to zaburzy konkurencyjność na rynku, a dodatkowo sprawi, że część klientów będzie mogła zawrzeć, czy zmienić umowę bez konieczności bezpośredniego kontaktu z firmą leasingową, a pozostali nie będą mieli takiej możliwości.
- ZPL nie miał możliwości zgłosić uwag do tego projektu, ponieważ nie przewidziano w jego przypadku konsultacji publicznych – mówi Andrzej Krzemiński.