Zarządcom flot wyrasta poważna konkurencja
Leasingodawcy zagrożą firmom CFM dopiero wtedy, gdy zdobędą ich doświadczenie i dobrze opanują ABC obsługi flot.
Coraz więcej firm leasingowych poszerza swoją ofertę o rozwiązania flotowe. Działy flotowe rozwijają także niektórzy dilerzy samochodowi, specjalizujący się w obsłudze przedsiębiorstw.
— Budowa struktur obsługujących parki aut w firmach leasingowych to naturalny kierunek rozwoju rynku. Szczególnie zainteresowane tego rodzaju działalnością są te spółki leasingowe, które głównie zajmują się finansowaniem samochodów — mówi Konrad Karpowicz, dyrektor departamentu handlowego Masterlease Polska.
To się opłaca
Wyniki branży CFM (car fleet management) są tak dobre, że nic dziwnego, iż nawet firmy, które do tej pory nie specjalizowały się w usługach flotowych, nabrały ochoty na kawałek rynkowego tortu. Jak wynika z szacunków instytutu FlotaMonitor, przez ostatni rok w Polsce przybyło ponad 20 tys. aut objętych usługami wyłącznego zarządzania i wynajmu długoterminowego. A będzie ich jeszcze więcej.
— Obserwowany trend wynika bezpośrednio z bardzo dobrej sytuacji gospodarczej. Ostatnie lata to okres inwestycji. Przedsiębiorcy chętnie korzystają z wszelkich narzędzi, które pozwalają rozwijać im działalność rynkową. Lea-sing i wynajem długoterminowy są dla nich bardzo atrakcyjnymi produktami. Widać to dobrze po wynikach, jakie każdego roku odnotowuje nasza branża — tłumaczy Konrad Karpowicz.
Firmy, które zajmują się głównie lub wyłącznie zarządzaniem flotą albo wynajmem długoterminowym, mają najczęściej już przetarte ścieżki i rozbudowane zaplecze. Chodzi tu o systemy informatyczne, programy motywacyjne i prewencyjne, strategie zarządzania flotami i sprawdzone centra serwisowe czy techniczne.
— Przedsiębiorstwa leasingowe, oferujące wynajem długoterminowy, nie są w stanie w najbliższych latach zagrozić pozycji firm CFM. Dysponują one bowiem dużo bogatszym doświadczeniem, wiedzą, a także rozbudowanymi narzędziami do zarządzania pojazdami flotowymi, które nie są powszechnie stosowane przez firmy leasingowe — dodaje Konrad Karpowicz.
Leasing samochodów ma się w Polsce bardzo dobrze, może nawet lepiej niż usługi CFM. Według Związku Przedsiębiorstw Leasingowych, udział środków transportu drogowego w całym leasingu ruchomości wyniósł w pierwszym kwartale 2007 r. aż 67 proc. Tak więc leasingodawcy mają dużo do czynienia z samochodami. A skoro już je finansują, to czemu mieliby nimi nie zarządzać? To naturalna droga rozwoju.
CFM w dwóch rozmiarach
— Duże, międzynarodowe firmy, mają na pewno większe możliwości. Na przykład mogą negocjować zniżki czy rabaty u producentów samochodów i mają w takich rozmowach dość silną pozycję. Ponieważ CFM jest biznesem dość kosztownym i wymagającym sporych inwestycji i zarabiać się zaczyna dopiero po dłuższym czasie, to zapasy finansowe nie zaszkodzą. Wtedy można nakładać mniejsze marże i być bardziej konkurencyjnym wobec firm zdeterminowanych, by szybko zarobić — tłumaczy Leszek Pomorski.
Nie brakuje jednak także dużych firm, które owszem, mają spore zaplecze finansowe, jednak flotami zajmują się od „pięciu minut”. Dlatego wybierając firmę CFM, warto poza jej wielkością zwrócić uwagę przede wszystkim na doświadczenie.
— Na rynku jest miejsce i dla dużych, i dla małych. W Europie Zachodniej na rynku działają obok siebie i przedsiębiorstwa globalne, i lokalne. Myślę, że w Polsce taki system też będzie się sprawdzał — podsumowuje Leszek Pomorski.