Legg Mason podziękował partnerowi

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 26-02-2014, 00:00

Towarzystwo rozwiązało umowę z firmą, która zarządzała częścią dłużną portfeli i samodzielnie dba o wyniki funduszy obligacji.

W 2013 r. Legg Mason Obligacji stracił 1,1 proc., podczas gdy rywale zyskali średnio 1,5 proc., a Legg Mason Pieniężnego zarobił 2,6 proc., przy średniej 3,2 proc. — rewelacji więc nie było. Za słabe stopy zwrotu odpowiada grupa Western Asset Management, która w 2007 r. przejęła od polskiego towarzystwa zarządzanie częścią dłużną portfeli. Tomasz Jędrzejczak, szef TFI, tłumaczył wówczas, że rynek dłużny wymaga coraz bardziej skomplikowanych technik i metod inwestycyjnych, a to jest poza zasięgiem polskich firm. Dodatkowo współpraca z partnerem, który ma ogromne doświadczenie w inwestowaniu na rynku euroobligacji, miała być asem w rękawie po wejściu Polski do unii walutowej. Dzięki temu fundusze obligacyjne Legg Masona miały złapać wiatr w żagle, a w tym czasie firma mogła skoncentrować się w większym stopniu na zarządzaniu akcjami, w czym się specjalizuje. Ambitne plany legły w gruzach. Polska do strefy euro raczej się nie spieszy, a fundusze obligacyjne osiadły na mieliźnie.

— W styczniu przejęliśmy zarządzanie długiem. Powodem były przeciętne wyniki funduszy.Nie tworzyliśmy z tego tytułu nowych stanowisk. Za część obligacyjną odpowiedzialny jest Paweł Dolegacz — tłumaczy Piotr Rzeźniczak, szef zespołu inwestycji i członek zarządu Legg Mason TFI.

Po odzyskaniu części dłużnej portfeli towarzystwo zacznie konsumować wynagrodzenie za zarządzanie, które wcześniej trafiało do partnera. Wartość aktywów dłużnych funduszy Legg Mason to 1,3 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu