Lekarze: ustawa o czasie pracy lekarzy powinna wejść z wsteczną datą

PAP
opublikowano: 07-12-2007, 14:03

Ustawa o czasie pracy lekarzy powinna wejść w życie z datą wsteczną - taki wniosek sformułował podczas zjazdu OZZL pediatra ze  szpitala w Nowym Sączu, Czesław Miś, w którego sprawie sąd orzekł, iż należą mu  się dni wolne za dyżury.

Miś w piątek podczas zjazdu lekarzy w Warszawie powiedział, że ustawa powinna wejść w życie ze wsteczną datą, "by umożliwić lekarzom drogę do dochodzenia swoich roszczeń za nieprzestrzeganie unijnej dyrektywy". Według Misia, przepisy dotyczące czasu pracy lekarzy powinny zacząć obowiązywać w Polsce od maja 2004 r., czyli od momentu przyjęcia tej dyrektywy przez Unię Europejską.

Miś dodał, że lekarze nie będą rezygnować z możliwości, jaką daje im opt-out (klauzula mówiąca, że lekarz może wyrazić zgodę na ponadwymiarowy czas pracy - PAP). Jak podkreślił, "bez zgody lekarzy (w tej sprawie - PAP) należy się spodziewać, że w styczniu bądź lutym szpitale zostaną bez obsady lekarskiej".

Czesław Miś rozpoczął walkę o respektowanie praw dotyczących czasu pracy lekarzy ponad dwa lata temu. Sąd uznał, że należą mu się wolne dni za dyżury medyczne. Jeśli wolnego dnia nie dostał, przysługuje mu za to wynagrodzenie. Wydając wyrok, sąd powołał się na normy UE, rozstrzygające kwestie czasu pracy inaczej niż przepisy ustawy o ZOZ-ach. Proces miał charakter precedensowy, na jego rozstrzygnięcie - jak podawały media - oczekiwali lekarze w Polsce. I poszli za jego przykładem. Według OZZL, pozwów w takich sprawach w skali kraju może już być ok. dwóch tysięcy.(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane