
Kontrakt terminowy na S&P 500 ponownie dobija w okolice 4000 pkt. Dzisiejsze ocieplenie sentymentu motywowane jest koncyliacyjnymi komunikatami płynącymi ze szczytu G20 ze strony USA oraz Chin. Redukują one napięcia pomiędzy dwoma największymi światowymi gospodarkami, których było niemało w ostatnim czasie.
Państwo Środka dodatkowo skupia się na stymulacji rynku nieruchomości, ograniczając jednocześnie restrykcje covidowe. Poprawa perspektyw wzrostu w Chinach będzie sprzyjać ożywieniu popytu na ryzyko. Opublikowane dziś październikowe dane o sprzedaży detalicznej w Chinach nie zachwyciły. Obniżyły się one nieoczekiwanie po raz pierwszy od maja.
Na rynku walutowym dolar kontynuuje przecenę, a notowania EURUSD dobijają do 1.04 po raz pierwszy od lipca. Tu znajduje się mocna strefa oporu. W gronie G10 słaby jest jen po nieoczekiwanym spadku PKB w III kw., co determinować będzie utrzymanie status quo przez japońskich bankierów centralnych. Złoty powinien jeszcze zyskiwać na trwającej przecenie dolara. Notowania EURPLNa pozostają blisko 4.70, USDPLN spada już do 4.50 i para testuje sierpniowe dołki.
Publikowany dziś szereg danych o wzroście gospodarczym za III kw. nie powinien przyciągać już tak dużej uwagi. Inwestorzy mają już dobre wyobrażenie o tym, jak wyglądał poziom koniunktury gospodarczej w minionym kwartale. Ważniejsze z rynkowego punktu widzenia mogą być kolejne komentarze amerykańskich bankierów centralnych. Dziś okazję zabrać głos będzie miała Cook oraz Barry z zarządu Fed, a także Harker jako szef oddziału z Filadelfii.
Na rynku surowcowym widać krótkoterminowe obawy o popyt, co spycha notowania ropy na niższe poziomy. Baryłka WTI wyceniana jest na poziomie 85 USD. Złoto natomiast korzysta na dalszej przecenie dolara i kontynuuje swój rajd docierając do 1780 USD za uncję.
