Mieszany wydźwięk miał odczyt PKB dla chińskiej gospodarki. W trzecim kwartale co prawda ponownie odnotowano kolejne spowolnienie, tym razem do 6,9 proc. jednak zaprezentowana wartość okazała się wyższa od oczekiwanej przez analityków. Pojawiły się już oczywiście spekulacje i sugestie, że Pekin znów fałszuje dane. Większość inwestorów ma jednak nadzieje, że taki odczyt niesie za sobą potrzebę dalszej stymulacji drugiej pod względem wielkości gospodarki na świecie. Wzrostowo zareagowała m.in. część największych giełd w Europie. Wall Street wykazała zdecydowanie więcej dystansu do tych doniesień.

Ucieszyły ją z kolei dane z rynku nieruchomości. Wskaźnik NAHB określający koniunkturę panującą w segmencie handlu nowymi nieruchomościami jednorodzinnymi w Stanach Zjednoczonych wzrósł do 64 pkt, co jest najwyższym poziomem od zakończenia boomu na rynku mieszkaniowym równo przed 10-ciu latami
Inwestorzy dyskontowali słabe wyniki części instytucji finansowych. Rozczarowały m.in. rezultaty banku Morgan Stanley. W efekcie kurs akcji zniżkował chwilami o ponad 6 proc. Tym samym instytucja odnotowała najwyższy spadek w dniu prezentacji wyników kwartalnych od 2009 r.
Na finiszu sesji indeks DJ IA rósł o 0,09 proc. Wskaźnik S&P500 zwyżkował o 0,03 proc. zaś technologiczny Nasdaq zyskiwał wyraźniej, bo 0,38 proc.