Lektury

Marek Matusiak
23-02-2000, 00:00

LEKTURY

Dynamiczny telefon

Możliwości stosowania technologii XXI wieku są coraz większe, także na rynku polskim. To szansa dla profesjonalnych firm, które ułatwiają funkcjonowanie wymagającym przedsiębiorstwom zachodnim i sprywatyzowanym spółkom krajowym. Tak dzieje się np. w zakresie marketingu bezpośredniego, a zwłaszcza telemarketingu. Choć jego rola jest w Polsce mniejsza niż w USA i Europie Zachodniej, to sektor usług telemarketingowych rozwija się niezwykle dynamicznie. Już w tej chwili w 14 zewnętrznych centrach telemarketingowych jest około 800 stanowisk operatorskich, a w najbliższych sześciu miesiącach, w związku z rosnącymi potrzebami klientów, ich liczba może przekroczyć 1200.

Telemarketing pierwotnie pojawił się pod postacią telesprzedaży i organizacji przedsprzedaży. Dzisiaj możliwości tej usługi wykorzystywane są w sposób pełniejszy: do prowadzenia badań rynkowych, budowania i weryfikacji baz danych, realizacji programów lojalnościowych, kształtowania wizerunku firmy, udzielania informacji handlowej oraz nagłej pomocy technicznej przez telefon, wspomagania działań promocyjnych. Służy także do realizacji innych projektów, w których chcemy wykorzystać telefon jako główne narzędzie pracy.

„Gazeta BCC“

Majstrowanie przy filarze

Czuwający nad drugim filarem Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi chciałby „uporządkować” działalność otwartych funduszy emerytalnych. Pytanie, w jakim celu i komu jest to potrzebne?

To prawda, że 21 istniejących obecnie otwartych funduszy emerytalnych to za wiele, Same fundusze zaczęły się już jednak dogadywać na temat ewentualnej konsolidacji, na co UNFE patrzy, jak wiadomo, nieprzychylnie. Urząd wymyślił, że w ustawie powinien znaleźć się zakaz prowadzenia akwizycji dla funduszy, których aktywa stanowią więcej niż 15 proc. rynku.

To zadziwiające, że ledwo fundusze zaczęły „rozkręcać” swoją działalność, już próbuje się je ulepszyć. Chociaż żaden OFE nie zaczął jeszcze inwestować za granicą, już myśli się o tym, żeby wprowadzić w tej dziedzinie całkowity zakaz.

Dyskusyjna jest także propozycja UNFE dotycząca udziałowców powszechnych towarzystw emerytalnych: jeden podmiot nie mógłby mieć więcej niż 25 proc. akcji PTE. Oznaczałoby to konieczność zmiany składu akcjonariatu wszystkich towarzystw.

Niepotrzebnie wmawiano klientom funduszy emerytalnych, że reforma jest dobrze przygotowana, skoro już po niedługim okresie jej funkcjonowania proponuje się poważne zmiany. Czy rzeczywiście pomysłodawcom „uzdrawiających reform” przyświeca dobro przyszłych emerytów?

„Nowe Życie Gospodarcze“

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Matusiak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu