Największy na świecie producent komputerów — chińskie Lenovo — coraz mocniej rozpycha się na polskim rynku IT. Dwa lata temu gigant wywalczył sobie pozycję największego dostawcy nad Wisłą. Obecnie ma 35 proc. udziałów rynkowych, a co drugi sprzedawanych w polskich sklepach notebook ma logo Lenovo. W ubiegłym roku firma wzięła się za rynek tabletów. Cel, którym była pozycja numer jeden, osiągnęła w trzecim kwartale i coraz szybciej ucieka konkurencji. Chińczycy nie planują spowalniać zwycięskiego marszu przez rynek — wyznaczyli sobie kolejny cel: podbój polskiego rynku telefonów komórkowych.



— Ruszamy od września — zapowiada Andrzej Sowiński, dyrektor generalny Lenovo Polska. Plan jest prosty: w trzy kwartały zdobyć ponad 10 proc. udziałów w rynku, a za trzy lata — pozycję lidera.
Błyskawiczna wojna…
Orężem, którym chiński gigant zamierza posłużyć się w Polsce, jest odkupiona w ubiegłym roku od Google’a za blisko 3 mld USD marka Motorola. Chociaż Lenovo ogłosiło jej powrót nad Wisłę (po ponad 10 latach nieobecności) w grudniu 2014 r., z zakupem telefonów są duże problemy. Ma się to zmienić za miesiąc, kiedy trafią do szerokiej sprzedaży.
— Telefony Motoroli będą dostępne zarówno w sklepach, jak i u operatorów komórkowych. Chcemy z nimi wejść na rynek szeroko i od razu wprowadzić całą dostępną paletę smartfonów — deklaruje Andrzej Sowiński.
Wyjaśnia, że przez ostatnie pół roku polski oddział Lenovo przygotowywał się do ekspansji na nowym rynku. Ostatecznie stanęło na tym, że dla Motoroli nie została zbudowana odrębna struktura. Sprzedażą telefonów zajmie się pion konsumencki Lenovo, który odpowiada także za komputery i tablety. Ta decyzja umożliwi firmie sprzedaż kilku urządzeń w ramach jednej oferty.
Blitzkriegowi sprzedażowemu ma towarzyszyć kampania marketingowa. Andrzej Sowiński nie ujawnia kwot, jakie spółka planuje wydać na reklamę telefonów, ale zapewnia, że chodzi o duże pieniądze. Celem jest przypomnienie Polakom marki, która w latach 90. XX wieku była jednym z większych dostawców telefonów komórkowych nad Wisłą.
…na dwie marki
Plan podboju polskiego rynku przez chińskiego giganta nie kończy się na Motoroli. Lenovo produkuje także smartfony pod własną marką. — Je także chcemy wprowadzić do sprzedaży w Polsce. Nie stanie się to jednak od razu — mówi Andrzej Sowiński.
Firma nie obawia się wzajemnej kanibalizacji marek. Zdaniem prezesa, telefony Motoroli i Lenovo są skierowane do innych kategorii klientów. Marek Kujda, analityk firmy badawczej IDC Polska, uważa jednak, że Lenovo Polska ma przed sobą niełatwe zadanie.
— Bardzo trudno będzie jej pokonać obecnego lidera rynku, którym jest Samsung. Polska nie jest samotną wyspą, więc Lenovo musiałoby zagrozić pozycji koreańskiej firmy nie tylko nad Wisłą, ale także na europejskim i globalnym rynku — mówi analityk. Według danych IDC, Samsung sprzedał w ubiegłym roku na świecie ponad 318 mln telefonów. W przypadku Lenovo (wraz z Motorolą) było to 96,5 mln sztuk.