Już dwa razy nie udało się sprzedać majątku PLA Development, dewelopera z grupy Immo Industry Group (IIG), która zbankrutowała w ubiegłym roku. Ten majątek to niedokończona hala w Legnickim Polu, w której chińskie Lenovo zamierzało zatrudnić 1200 osób przy produkcji komputerów. Chińczycy zrezygnowali z inwestycji w kwietniu 2009 r. Tłumaczyli się kryzysem.
— Cena wywoławcza w obu przetargach wyniosła 56,7 mln zł. To suma kosztów poniesionych w związku z budową nieruchomości. Uzyskane pieniądze wystarczyłyby na pokrycie największe j wierzytelności — banku KBC NV, zabezpieczonej hipotekami na nieruchomości, oraz przynajmniej znaczącej części pozostałych wierzytelności. Na wniosek banku odbędzie się jeszcze jeden przetarg — zapowiada Dariusz Chudy, syndyk masy upadłościowej PLA Development.
— Mieliśmy kilka firm zainteresowanych halą, ale nic z tego nie wyszło — mówi Maciej Rojowski z Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, w której miało inwestować Lenovo.
Sędzia komisarz nie wyznaczył jeszcze terminu kolejnego przetargu, ale zapewne odbędzie się na początku 2011 r.
— Jeśli i tym razem nie znajdzie się chętny, ogłoszę kolejny. Tym razem cena będzie niższa, wyniesie około 50 mln zł — przewiduje Dariusz Chudy.
Więcej w środowym Pulsie Biznesu