Prognoza zakładająca ponad 100-proc. wzrost zysku netto Lentexu staje się realniejsza. Ostatnie targi branżowe przebiegły pomyślnie.
Zarząd Lentexu, notowanego na giełdzie producenta włókien i wykładzin, wrócił z największych targów branżowych we Frankfurcie.
— Nawiązaliśmy wiele nowych kontaktów. Z pewnością zaowocują one zwiększeniem eksportu. Na razie trudno szacować kwoty. Myślę, że doliczymy się tej wielkości za kilka tygodni — mówi Jerzy Kusina, dyrektor finansowy Lentexu.
Pod koniec ubiegłego roku, Lentex podał ambitne prognozy finansowe. Spółka chce zarobić w 2004 roku 13,7 mln zł przy prawie 200 mln zł przychodów ze sprzedaży. Planowany zysk na rok 2003 nie przekracza 6 mln zł, a przychody, 170 mln zł (spółka nie podała jeszcze ostatecznych wyników).
— Głównym motorem wzrostu przychodów będzie wyższy eksport. Oczekujemy wzrostu jego udziału w przyszłym roku do około 35 proc. z 30 proc. obecnie — mówił Tomasz Towpi, prezes Lentexu.
Oznacza, to że eksport powinien wzrosnąć o blisko 20 mln zł.
— Chcemy zaistnieć na nowych rynkach — dodaje Jerzy Kusina.
Analitycy są jednak ostrożni.
— Dla rynku i wyceny spółki najważniejsze są kontrakty, a nie kontakty. Cieszy jednak fakt, że spółka poszerza grono ewentualnych partnerów handlowych. W takiej sytuacji prognozy na ten rok stają się po prostu bardziej realne — mówi Waldemar Bojara, analityk DM BOŚ.
Wczoraj na giełdzie akcje Lentexu kosztowały około 24,50 zł. Są wyceniane na najwyższych poziomach od końca 2000 r.