I NFI, główny akcjonariusz giełdowego Lentexu, podejmie 30 maja drugą próbę podzielenia zakładu na trzy spółki. Ten zabieg ma pozwolić funduszowi wyjść z zyskiem z inwestycji.
Na 30 maja zarząd Lentexu zwołał WZA. Oprócz standardowych punktów dotyczących przyjęcia sprawozdania finansowego za 2002 r. znowu pojawił się projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na utworzenie przez producenta wykładzin z Lublińca spółek oraz wniesienia zorganizowanej części przedsiębiorstwa na pokrycie ich kapitałów. Na poprzednim WZA ten pomysł nie przeszedł.
Już wówczas Jerzy Maślankiewicz, wiceprezes Ballinger Capital, firmy zarządzającej I NFI, zapowiedział, że nie zrezygnuje z planów. I słowa dotrzymał. Problem jednak w tym, czy tym razem uda mu się zgromadzić 75 proc. głosów na WZA za przyjęciem tej uchwały. Pracownicy i pozostali akcjonariusze Lentexu obawiają się, że wyprowadzenie majątku giełdowej spółki do trzech firm zależnych i sprzedaż najatrakcyjniejszej inwestorowi zagranicznemu może doprowadzić do tego, że z ich przedsiębiorstwa pozostanie jedynie wydmuszka. Przypomnijmy, że następnego dnia po burzliwym, kwietniowym WZA na zawał serca zmarł Franciszek Koszarek, wieloletni prezes Lentexu. I NFI zdecydował, że do 30 czerwca pełniącym obowiązki będzie Janusz Hatala, członek rady nadzorczej z ramienia funduszu.
Lentex posiada około 30 proc. rynku wykładzin w kraju. Notuje dobre wyniki finansowe. Zysk netto za 2002 r. wyniósł około 4,6 mln zł i ma być przeznaczony na dywidendę. Akcjonariusze mogą liczyć na około 80 gr za akcję. Ostateczna decyzja w tej sprawie zapadnie na WZA.