Dziś udziałowcy Lentexu mają podjąć decyzję o utworzeniu specjalnego funduszu dywidendowego. Jego powstanie ma zacieśnić więzy spółki z inwestorami finansowymi, którzy będą mieli zagwarantowany udział w zyskach. To z kolei powinno podnieść atrakcyjność walorów czołowego w kraju producenta wykładzin.
Główni akcjonariusze na czele z I NFI (28,16 proc. udziałów), Towarzystwem Finansowym Silesia (17,18 proc.), NFI Fortuna (9,96 proc.) oraz OFE PZU (5,22 proc.) na dzisiejszym walnym rozstrzygną o przeznaczeniu części nadwyżki kapitału rezerwowego na fundusz dywidendowy. Ma on powstać w ramach kapitału rezerwowego i na początek będzie wynosił 15 mln zł.
W minionym kwartale Lentex zwiększył swoje przychody o ponad 10 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Równie dobrze zaprezentował się pod względem osiąganych zysków. W III kwartale rentowność na działalności operacyjnej przekroczyła 10 proc., a rentowność netto kształtowała się tylko nieznacznie poniżej tego poziomu.
Dobre wyniki są rezultatem wzrostu sprzedaży wykładzin o 9,7 proc. przy generalnym spadku popytu na wszystkie rodzaje pokryć podłogowych. Dzięki temu, udział Lentexu w tym segmencie krajowego rynku zwiększył się do poziomu 37 proc. Warto przy tym zauważyć, że aż 55 proc. rynku stanowi import. Także w III kwartale Lentex zanotował wzrost sprzedaży w grupie włóknin. Wyniósł on 6,1 proc. w stosunku do ubiegłego roku. Tymczasem zgodnie z trendami sezonowości, kolejny kwartał powinien przynieść wzrost sprzedaży eksportowej, która w przedsiębiorstwie grubo przekracza 20 proc. całości przychodów.
Mocne fundamenty Lentexu znajdują odzwierciedlenie w wycenie spółki. W ostatnich tygodniach jej walory podrożały o ponad 20 proc. i są obecnie notowane powyżej 15 zł. Jednak podstawową słabością Lentexu jest niska płynność walorów. Czterej najwięksi akcjonariusze spółki skupiają blisko 65 proc. akcji. Utworzenie funduszu dywidendowego może jednak zachęcić nowych inwestorów do zakupu akcji emitenta.