Lepiej nie znaczy drożej

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2013-02-06 00:00

Serwerownia powinna być profesjonalna, ekonomiczna i bezpieczna. Jak osiągnąć ten ideał?

Projektując serwerownię, trzeba myśleć przyszłościowo. A to oznacza dwie rzeczy. Po pierwsze, że najlepiej kupić wydajniejszy sprzęt niż ten, który jest nam potrzebny dzisiaj. Dzięki temu można uniknąć całkowitej wymiany wyposażenia w niedalekiej przyszłości. Dotyczy to zarówno serwerów, routerów, okablowania, jak i szaf czy systemów zasilania awaryjnego. A po drugie? Warto zapewnić sobie odpowiednio dużą powierzchnię, co pozwoli na rozbudowę infrastruktury w miarę wzrostu potrzeb przedsiębiorstwa. Na szczęście są już na rynku modułowe i skalowalne narzędzia np. do zasilania, chłodzenia i klimatyzacji, dzięki czemu firmowe centrum danych można łatwo i szybko przebudować.

KRYTERIA: Decydujące się na stworzenie własnej serwerowni firmy powinny wybierać rozwiązania, które zagwarantują jej niezawodność, wydajność i niskie koszty eksploatacji — mówi Krzysztof Celmer, dyrektor regionalny NetApp Poland. [FOT. ARC]
KRYTERIA: Decydujące się na stworzenie własnej serwerowni firmy powinny wybierać rozwiązania, które zagwarantują jej niezawodność, wydajność i niskie koszty eksploatacji — mówi Krzysztof Celmer, dyrektor regionalny NetApp Poland. [FOT. ARC]
None
None

Wszystko w jednym

Sercem każdej serwerowni są serwery. To zaawansowane technologicznie komputery, pozwalające na realizację wielu usług jednocześnie, z systemami operacyjnymi, które biją na głowę systemy dla użytkowników domowych. Rosnąca wydajność obliczeniowa tych maszyn nie musi jednak wiązać się z większym zużyciem energii elektrycznej.

— Klienci zawsze marzyli o większej mocy przetwarzania, a zarazem chcieli płacić niższe rachunki za prąd. Obecnie łatwo mogą to osiągnąć — poprzez zamianę wolnostojących i rackowych serwerów starszej generacji na nowoczesne serwery kasetowe, które nie dość, że są energooszczędne i superwydajne, to jeszcze charakteryzują się mniejszą emisją ciepła — wskazuje Andrzej Zając, dyrektor sprzedaży w spółce Integrated Solutions.

Co więcej, nowoczesne serwery redukują pobór prądu, kiedy pracują mniej intensywnie. W większości firm wzmożona wydajność komputerów przypada na dni robocze w godz. 8-16. Wieczorami i w nocy, a także w weekendy i święta aż tyle energii nie potrzebują. Mniejszy pobór prądu przez serwery powoduje ograniczenie poboru energii przez urządzania klimatyzacyjne. A komputer emituje tyle ciepła, ile pobrał energii. I tyle samo jej zużywa, by ochłodzić powietrze.

Kiedyś wszystkie dane firmy musiały się znajdować fizycznie na serwerze. Dziś nie jest to już konieczne, a dostęp do nich może być równie szybki dzięki zastosowaniu technologii sieciowych. Jedną z konsekwencji ich wykorzystania jest możliwość elastycznego zarządzania przestrzenią dyskową, czyli dzielenia jej stosowanie do bieżących potrzeb przedsiębiorstwa.

— Zwiększeniu niezawodności i efektywności firmowej sieci sprzyjają coraz popularniejsze technologie zunifikowane, czyli systemy pamięci masowej, które obsługują w tym samym czasie wiele sposobów połączenia z serwerami. Chodzi zarówno o metody blokowe FC SAN, FC-over-Ethernet, jak i plikowe. Z kolei rozwiązania scale-out, które pozwalają łączyć kilka fizycznych platform storage (pamięci masowe) w jedną, logiczną całość, zapewniają elastyczną konfigurację i dostępność poprzez unikanie migracji danych przy przechodzeniu na nowe generacje komponentów sprzętowych — tłumaczy Krzysztof Celmer, dyrektor regionalny firmy NetApp Poland.

— Wirtualizacja pamięci masowej czy technologie umożliwiające wyłączanie i włączanie dysków w miarę zapotrzebowania przynoszą oszczędności około 20 proc. w porównaniu z tradycyjnymi rozwiązaniami — twierdzi Łukasz Sadalski z Hitachi Data Systems.

Nacisk na ekologię

Obniżeniu kosztów eksploatacyjnych służy pilnowanie tzw. współczynnika PUE, który pokazuje, jaki procent całej energii pobieranej przez centrum danych przypada na sprzęt IT, a jaki na urządzenia utrzymujące ten ośrodek w ruchu.

— Serwery to nie wszystko. Trzeba się również liczyć z pozostałymi energochłonnymi elementami serwerowni: zasilaczami awaryjnymi UPS, które mają specyficzne straty energii, kosztami wymiany paliwa w awaryjnych generatorach prądotwórczych (ropę do ich zasilania również należy rozpatrywać jako „energię”), a także innymi systemami pomocniczymi, np. do monitoringu czy alarmami, które muszą być zasilane w sposób ciągły — wymienia Wojciech Kiełt, specjalista z poświęconego rozwiązaniom IT portalu Benchmark.pl. Jedną z nowości w infrastrukturze serwerowni jest modułowy wymiennik ciepła z funkcją pośredniego wymiennika wyparnego i wymiennika powietrze — powietrze. Może się on automatycznie przełączać między tymi dwiema funkcjami, aby w trybie ciągłym zapewniać jak najwydajniejsze chłodzenie ośrodków przetwarzania danych.

— Umożliwia obniżenie poboru energii dzięki wykorzystaniu różnicy temperatury między powietrzem zewnętrznym a rozgrzanym w ośrodku przetwarzania danych, zapewniając jego jak najbardziej ekonomiczne chłodzenie — wyjaśnia Dariusz Koseski, wiceprezes Schneider Electric Polska.

Kontrola PUE często kończy się tym, że klienci wybierają urządzenia typu green, charakteryzujące się niższym poborem prądu i mniejszym wydzielaniem dwutlenku węgla do atmosfery.

— Nacisk na oszczędności i ekologię sprawia, że upowszechnia się zarządzanie energią w serwerowni przez internet. Są już programy do monitorowania w czasie rzeczywistym jakości zasilania, chłodzenia, a także fizycznego bezpieczeństwem pomieszczenia — tłumaczy wiceprezes Koseski.