Czy MSP ma rację, przekładając publiczną ofertę PZU? Tak, bo przed zakończeniem sporu dostałby mniej za akcje.
Waldemar Frąckowiak
profesor Akademii Ekonomicznej w Poznaniu
Podzielam pogląd ministra Jacka Sochy. Upublicznienie towarzystwa w trakcie trwania sporu jest wykluczone. Miałoby to znaczny wpływ na wycenę PZU. Najpierw należy uporządkować tę kwestię i potem można zaoferować inwestorom spółkę z czytelnym i przejrzystym akcjonariatem.
Bohdan Wyżnikiewicz
wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową
Obawy ministra Jacka Sochy są słuszne. Spór między największymi udziałowcami PZU obciąża towarzystwo i kładzie się cieniem na jego przyszłości. Z pewnością gdyby doszło teraz do oferty publicznej, byłby to czynnik, który wycenę PZU mocno pociągnąłby w dół.
Ireneusz Jabłoński
ekspert Centrum im. Adama Smitha
Bez wątpienia minister Socha ma rację. Spór tej kategorii jest przesłanką do wstrzymania oferty publicznej ubezpieczyciela. Nieuregulowana jest sprawa fundamentalna: prawo własności, więc trudno w takiej sytuacji decydować o przyszłości spółki. Poza tym w takiej sytuacji sprzedaż akcji towarzystwa byłaby oferowaniem kota w worku potencjalnym inwestorom.



