Lepper: Samoobrona walczy o równe traktowanie polskich kupców

opublikowano: 2007-05-24 19:02

Samoobrona od wielu lat walczy, by duże sieci handlowe przestrzegały prawa i nie były uprzywilejowane w stosunku do polskich kupców - powiedział na konferencji prasowej w czwartek szef Samoobrony, wicepremier Andrzej Lepper.

Lepper odniósł się do decyzji senackiej komisji samorządu terytorialnego i administracji państwowej, która w czwartek odrzuciła ustawę o wielkopowierzchniowych sieciach handlowych. W piątek ustawą będzie zajmowała się senacka komisja gospodarki narodowej.

Przedstawiciele organizacji skupiających kupców uważają, że ustawa jest potrzebna, bo przywróci równowagę w handlu na rynku między hipermarketami a małymi sklepami, nakładając równe prawa dla wszystkich obiektów handlowych.

Wiceprezes Naczelnej Rady Zrzeszeń Handlu i Usług Roman Dera uważa, że zyski wielkich korporacji handlowych - to straty dla rodzimych firm kupieckich. W ostatnich latach z powodu powstania nowych hipermarketów upadło 100 tys. małych sklepów, w których zatrudnione były 3-4 osoby.

W opinii organizacji kupieckich, sieci handlowe taktowane są łagodniej np. pod względem podatkowym, bo - jak podkreślają - nie płacą podatków za handel organizowany na zewnątrz obiektów.

Obecna na konferencji szefowa resortu pracy Anna Kalata podkreśliła, że ustawa jest potrzebna w kontekście walki z bezrobociem. Jak wyjaśniła, zatrudnienie jednej osoby w hipermarkecie powoduje utratę pracy przez 5 innych osób.

Na konferencji Lepper zdementował też informację jakoby autor projektu ustawy o sklepach wielkopowierzchniowych, poseł Waldemar Nowakowski (Samoobrona), był właścicielem sieci sklepów "Lewiatan"; jest on natomiast szefem firmy o tej samej nazwie.

Nowakowski poinformował zaś, że posiada jeden sklep o powierzchni 1 tys. m2 i "sklep ten podlega ustawie" o sklepach wielkopowierzchniowych.

Uchwalona przez Sejm w maju tego roku ustawa zakłada, że utworzenie sklepu o powierzchni sprzedaży powyżej 2 tys. metrów kw. będzie wymagać zezwolenia gminy i sejmiku wojewódzkiego. Zaś zezwolenia nie będzie wymagała budowa obiektu handlowego o powierzchni handlowej do 400 m kw.

Ustawa ta została przed głosowaniem ostro skrytykowana przez kluby PO i SLD. Według Platformy jest ona niezgodna z konstytucją oraz dyrektywą usługową. Posłowie z tych partii uważają, że narusza ona konstytucyjne zasady: swobody gospodarczej oraz równości

W fazie prac sejmowych ustawa została też negatywnie zaopiniowana przez Urząd Komitetu Integracji Europejskiej oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. (PAP)