Lepper: Zbiory zbóż będą o 20-25 proc. niższe

Polska Agencja Prasowa SA
18-08-2006, 16:25

Straty w zbożach spowodowane tegoroczną suszą i powodzią wyniosą ok. 20-25 proc. i wstępnie można je oszacować na kilka miliardów złotych - ocenia wicepremier, minister rolnictwa Andrzej Lepper.

Straty w zbożach spowodowane tegoroczną suszą i powodzią wyniosą ok. 20-25 proc. i wstępnie można je oszacować na kilka miliardów złotych - ocenia wicepremier, minister rolnictwa Andrzej Lepper.

Lepper podczas piątkowej konferencji prasowej poinformował, że nadal trwa szacowanie strat. W woj. warmińsko-mazurskim komisje oszacowały straty w 20 tys. gospodarstw (100 proc. gmin) na ponad 510 mln zł, a woj. lubuskim oceniono straty na 186 mln zł i dotyczą one prawie 9 tys. gospodarstw.

W większości województw komisje oceniły straty w 80-100 proc. gmin. Najmniej gmin ucierpiało od klęsk w woj. śląskim, podkarpackim, małopolskim, śląskim i lubelskim.

Z przysłanych przez urzędy wojewódzkie do resortu rolnictwa informacji (dane na 17 sierpnia) wynika, że najbardziej ucierpiały z powodu suszy łąki i pastwiska (głównie dotyczy to II i III pokosu). Ocenia się je na od 60 do 100 proc. (kujawsko-pomorskie, łódzkie i świętokrzyskie). Straty w innych uprawach oceniane są następująco: zboża ozime - 30-50 proc., rzepak - 30-50 proc., zboża jare, warzywa, ziemniaki i buraki - 30-60 proc.

Z meldunków z województw wynika, że w większości regionów żniwa są na ukończeniu, do zebrania pozostało 10-20 proc. zbóż. Najwięcej zboża pozostało na glebach ciężkich i podmokłych (np. na Żuławach), gdzie niezebranych jest ok. 20 proc. zbóż i 60 proc. rzepaku.

Deszcze spowodowały opóźnienia w zbiorach zbóż oraz pogarszanie się jakości zebranego ziarna na skutek jego porastania w kłosach.

Potwierdza się "czarny scenariusz", dotyczący strat w rolnictwie - podkreślił Lepper. Wstępne szacunki strat z tytułu anomalii pogodowych w tym roku - suszy i powodzi - wskazują, że uszczuplony zostanie skup tzw. zbóż konsumpcyjnych - dodał minister.

Lepper podkreślił, że w tym roku zostanie podczas żniw skupione o 40 proc. zbóż mniej niż zwykle. Dotyczy to zwłaszcza pszenicy konsumpcyjnej. Agencja Rynku Rolnego (spółka Elewarr) kupiła do tej pory ok. 10 proc. z zaplanowanych na ten rok 300 tys. ton zboża.

Zdaniem Leppera, mogą być w tym roku problemy ze zbożem konsumpcyjnym i konieczny będzie import. Dodał, że w EU jest zgromadzone 13 mln ton ziarna. W opinii Leppera, byłoby celowe uruchomienie wcześniejszej sprzedaży ziarna z magazynów interwencyjnych. Takie działanie Unii ustabilizowałoby ceny na europejskim rynku, gdyż susza dotknęła także inne kraje UE.

Zdaniem ministra wzrost ceny pszenicy konsumpcyjnej do 440-450 zł za tonę może spowodować podwyżki cen mąki o ok. 30-40 proc.

Minister przypomniał, że wstrzymał sprzedaż zbóż z polskich magazynów na eksport. Decyzję o takiej sprzedaży podjęła KE, dopuszczając wywóz poza Unię 400 tys. ton pszenicy.

Lepper przypomniał, że podczas pobytu w Finlandii (obecnie przewodniczy ona UE) wystąpił z inicjatywą utworzenia tzw. funduszu klęskowego, przeznaczonego na pomoc rolnikom w przypadkach klęsk żywiołowych. Inicjatywę tę popierają także inne kraje, m.in. Słowacja.

Lepper podkreślił, że Samoobrona jako jedyna partia aktywnie pomaga rolnikom. Podał przykład rozdania 100 tys. zł z kasy partyjnej dla powodzian z Dolnego Śląska.

Wicepremier zarzucił "Wiadomościom, że tendencyjnie pokazały jego pobyt na Dolnym Śląsku. Podkreślił, że pojechał tam z konkretną pomocą, a "telewizja prezesa Wilsteina", "pod jego osobistym nadzorem", pokazała, że "przywożę komuś jałmużnę".

"Takiej manipulacji, jakiej dokonano w "Wiadomościach", w telewizji publicznej, po moim pobycie na Dolnym Śląsku, to chyba większej nie można zrobić. Jeżeli jedzie się z konkretną pomocą w tej ciężkiej sytuacji, gdzie wiozę pieniądze partyjne, a z tego robić (...) że ja komuś przywożę jałmużnę" - oburzał się Lepper.

Jak zaznaczył, nie była to żadna reklama partii, a faktyczna pomoc ludziom poszkodowanym przez powódź. Dodał, że do pomocy włączył się m.in. PZU, ofiarowując 15 mln zł, oraz Fundusz Składkowy KRUS - 1 mln zł. "Środki te idą przez Caritas (...) są to środki dodatkowe, pozabudżetowe" - powiedział Lepper.

Do regionów zalanych przez powódź trafią ponadto dodatkowe pieniądze z resortu pracy na zatrudnianie ludzi, którzy będą pracować przy likwidacji skutków powodzi - zaznaczył szef resortu rolnictwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Lepper: Zbiory zbóż będą o 20-25 proc. niższe