Popyt zadowala się trzymaniem wskaźnika nad poziomem 2900 pkt., tym bardziej że niewiele go to kosztuje, gdyż podaż jest zupełnie uśpiona. Jedynie mWig40 nieznacznie drgnął w górę, ale ten ruch rzędu 0,2 proc. z trudem można nazwać zmianą.
Wśród blue chipów występują nieistotne przetasowania w porównaniu z godzinami przedpołudniowymi. Telekomunikacja i KGHM wysforowały się przed Pekao, a PKN utrzymuje 1 proc. wzrost. TP otrzymała pozytywną rekomendację od analityków BNP Paribas. Lekkie umocnienie kursy KGHM nieco dziwi, gdyż miedź jest teraz raczej pod presją podaży. Podobny problem ma ropa, która w Londynie testuje poziom 127 USD. Pomaga zapowiedź OPEC o możliwości zwiększenia dostaw ropy. Mimo to jest kupowany Petrolinvest, zyskujący ponad 3 proc. Marnie radzi sobie PKO BP, które traci i zajmuje przedostatnią pozycję, tuż przed Polnordem. Warto wspomnieć o wyjątkowo silnym złotym, który ustanowił dzisiaj nowy rekord względem euro. Niestety, nadal nie owocuje to zwiększonym popytem na polskie akcje.
Na europejskich rynkach nadzieje na lepszą niż wczorajsza sesję budzą amerykańskie kontrakty, które przed wystąpieniem Bena Bernanke po godz. 15. zyskują na wartości – w przypadku indeksu DJI wzrost wynosi 30 pkt. Pomaga temu stabilizacja na rynku ropy oraz brak nowych niepomyślnych wieści ze spółek finansowych. Kiepskie wieści napłynęły od dewelopera Toll Brothers – strata i marne prognozy – ale problemy rynku nieruchomości nie mają takiej siły rażenia jak kłopoty banków i brokerów. Akcje spółki nawet lekko wzrosły, gdyż strata była mniejsza, niż się obawiano. Jeśli szef Fed nie wystraszy czymś inwestorów, otwarcie notowań na Wall Street może być pozytywne.
O godzinie 16. poznamy poziom zamówień fabrycznych w USA. Spodziewany jest
wzrost o 0,1 proc. Czy i ten wskaźnik pozytywnie zaskoczy, jak wczorajszy ISM
dla przemysłu? Byłby to niewątpliwe prezent dla byków i pretekst do odrobienia
choć części wczorajszych strat. Na razie strona popytowa wydaje się mieć większe
szanse na sukces, ale pod warunkiem przynajmniej utrzymania obecnego stanu
rzeczy w giełdowym otoczeniu. Dax krąży przy linii wczorajszego zamknięcia, a
Wig20 zyskuje 0,6 proc. Obroty na GPW przekroczyły 550 ml. i mogą być na koniec
dnia nieco wyższe niż wczoraj, ale to marna pociecha.