Lepszy wakat niż byle jaki pracownik

opublikowano: 12-08-2019, 22:00

Im bardziej roszczeniowy kandydat, tym mniejszy będzie z niego pożytek.

Prawie 65 proc. polskich firm deklaruje, że niedobór pracowników odbija się na ich działalności. Ponad 55 proc. ogranicza inwestycje lub nie zawiera nowych kontraktów, bo ma problemy kadrowe. Co czwarty przedsiębiorca nie jest w stanie obsadzić stanowisk niższego szczebla, a co piąty — stanowisk średniego szczebla — wynika z ostatniego „Barometru rynku pracy” przygotowanego przez Work Service.

Czy to znaczy, że pracodawcy powinni zaspokajać wszystkie oczekiwania i zachcianki kandydatów? Natalia Bogdan, prezes agencji pośrednictwa pracy Jobhouse, uważa, że oferowanie coraz atrakcyjniejszych wynagrodzeń i świadczeń pozapłacowych to droga donikąd. Podobnie jak obniżanie wymagań stawianych aplikantom. Kluczem do sukcesu jest właściwie przeprowadzona rekrutacja, która zaczyna się od postawienia następujących pytań: kim tak naprawdę jest dobry pracownik? Jak go sobie wyobrażamy? Z jakim zestawem cech nam się kojarzy? Sprawę utrudnia to, że niemal każdy w swoim CV przedstawia się jako osoba sumienna, komunikatywna, nastawiona na rozwój i umiejąca obsługiwać pakiet MS Office. Trzeba więc patrzeć wnikliwiej i głębiej.

— Rekruterzy już wiedzą, że CV niewiele nam powie, bo zazwyczaj powstaje na podstawie znalezionych w sieci szablonów. Za to rozmowa rekrutacyjna może sporo wyjaśnić. Precyzyjne określenie zakresu obowiązków i oczekiwanych kompetencji pozwoli obu stronom uniknąć rozczarowań — twierdzi Natalia Bogdan.

A jeśli kandydat nie jest tak dobry, jak wrażenie, które zrobił na spotkaniu? Dopiero okres próbny pokaże całą prawdę o człowieku. Ważne, by poznać ją jak najwcześniej — i dostosować do niej decyzje personalne. Nie mieć pracownika to kłopot, ale większym problemem jest zatrudnienie niewłaściwej osoby.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu