Leszek Czarnecki sonduje pożyczki

Grupa menedżerów namówiła inwestora do wejścia w nowy projekt finansowy. Tak powstały Open Finance i Home Broker

Miesiąc temu pisaliśmy, że na rynek wchodzi nowa firma — All money, sieciowe pośrednictwo kredytowo-pożyczkowe, budowana przez byłych menedżerów Open Finance za pieniądze prywatnych inwestorów. Jak udało nam się ustalić, jest wśród nich Leszek Czarnecki. All money długo kluczyła, zanim przyznała, że wrocławski biznesmen jest pośrednio jednym z akcjonariuszy, zastrzegając, że „nie ma bezpośredniego wpływu na działalność firmy”.

— Zaangażowanie wrocławskiego biznesmena przypomina inne jego inwestycje. Ktoś przychodzi z pomysłem na biznes. Inwestor wykłada trochę pieniędzy. Jeśli pomysł wypali, obejmuje większościowy pakiet, a menedżerowie — resztę.

Teraz Leszek Czarnecki testuje potencjał rynku pożyczkowego — mówi jeden z naszych rozmówców, zastrzegając sobie anonimowość.

Biznesplan All money łączy modele pośrednictwa finansowego i firmy pożyczkowej. Firma pożycza pieniądze z własnych zasobów, co robi na własną rękę oraz poprzez innych brokerów, ale jest równocześnie pośrednikiem kredytowym dla banków. Sieć oddziałów liczy już ponad 20 placówek, a docelowo będzie ich 50-60.

Kredyt zamiast pożyczki

Rynek pożyczkowy to od kilku miesięcy gorący fragment sektora finansowego, uważnie obserwowany przez zagranicznych inwestorów. Jesienią ubiegłego roku pojawili się u nas tacy potentaci w udzielaniu szybkich pożyczek, jak Wonga czy Provident Financial Group. PFG uważa, że Polska ma największy potencjał dla usług pożyczkowych w całej UE ze względu na duży odsetek klientów poniżej standardu bankowego, czyli takich, którzy nie kwalifikują się do kredytu bankowego.

A takich osób przybywa. NBP w raporcie o stabilności finansowej z grudnia ubiegłego roku podaje, że sprzedaż w segmencie consumer finance spada od półtora roku, a na koniec września jej dynamika wyniosła -3,9 proc.

Powodem jest zaostrzenie polityki kredytowej przez część banków, które sparzyły się na tym rynku w latach 2008-09 i stawiają wnioskodawcom wyższe wymogi. W 2010 r. dołączyła do nich reszta — przymuszona do wdrożenia rekomendacji T, narzuconej przez nadzór.

Ostrzejszy kurs odczuli klienci. IPF, właściciel Provident Polska, opublikował przed tygodniem badania, jakie przeprowadził w listopadzie 2012 r. na sześciu rynkach, na których prowadzi działalność. Na pytanie, czy trudniej jest o kredyt niż 2-3 lata temu, 60 proc. Polaków odpowiedziało twierdząco. Większe problemy z dostępem do finansowania mają tylko Węgrzy (73 proc.). Z badania wynika, że aż 81 proc. klientów Providenta w Polsce ma rachunek bankowy — to kolejny wyróżnik na tle innych krajów, bo jest to najwyższy poziom ubankowienia. Mimo to po pieniądze nie idą do banku, tylko do firmy pożyczkowej.

Bank zamiast parabanku

Po ten segment klientów zaczynają sięgać również banki. NBP zwraca uwagę, że „dwa banki odpowiadające za znaczny spadek wartości zadłużenia w sektorze w 2011 r. przesunęły udzielanie kredytów konsumpcyjnych do specjalistycznych firm pożyczkowych”, co pozwoliło im obejść rygory rekomendacji T. Chodzi prawdopodobnie o Lukasa z grupy Credit Agricole i Santander Consumer Finance. Do mocniejszego wejścia na rynek pożyczkowy przygotowuje się również Alior, który w prospekcie emisyjnym zadeklarował, że zamierza rozwijać działalność „w zakresie consumer finance za pośrednictwem spółki zależnej Alior Raty”. Na razie bank zainwestował w nią 1 mln zł, a docelowo nakłady mogą wynieść 10 mln zł. Rynek pożyczkowy plotkuje, że Wojciech Sobieraj, szef Aliora, będzie chciał zbudować sieć pośrednictwa kredytowo-pożyczkowego, korzystając z doświadczeń wyniesionych z budowy sieci mikrooddziałów Alior Express.

— Na razie nie ujawniamy planów Alior Banku dotyczących segmentu consumer finance. O wszystkich istotnych kwestiach będziemy informować rynek, zgodnie z obowiązkami informacyjnymi spółki giełdowej. Rynek pożyczkowy uważnie obserwuje nadzór finansowy, który niepokoi się tym, co dzieje się w niepodlegającym kontroli segmencie shadow bankingu. Szczególnie nie podoba mu się przenoszenie działalności bankowej do celowych spółek pożyczkowych. Obecnie przy Komitecie Stabilności Finansowej pracuje zespół roboczy, który ma przygotować zestaw wskazówek regulujących rynek.

OKIEM EKSPERTA

Nazwisko dobrze wróży

TOMASZ BURSA

analityk Ipopema Securities

Biznes pożyczkowy mocno się rozwinął, nowe firmy zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu. Po rozluźnieniu rekomendacji T przez nadzór trochę wzrosła konkurencja ze strony banków. Wiele z nich zapowiada, że kredyty konsumenckie będą jednym z kluczowych produktów w 2013 r. Co to oznacza dla rynku pożyczkowego? Z pewnością nie zniknie wskutek poluzowania polityki regulacyjnej. O kredyt można się ubiegać na podstawie udokumentowanego źródła dochodów. Z usług firm pożyczkowych mogą natomiast korzystać osoby o nieujawnionych dochodach. Trudno oszacować wielkość tego rynku. Czy All money się powiedzie? Dotychczas większość przedsięwzięć, w które angażował się Leszek Czarnecki, kończyła się sukcesem. Sądzę, że traktuje on projekt jako jeden ze start-upów, w które inwestuje pieniądze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Leszek Czarnecki sonduje pożyczki