PAP: Nie ma przeciwwskazań, aby jednym ze scenariuszy był ten rodzaj konsolidacji finansowej z udziałem PKO BP - uważa były minister przekształceń własnościowych Janusz Lewandowski (PO). Lewandowski odniósł się do zapowiedzi utworzenia Narodowej Grupy Finansowej z PZU SA i PKO BP.
Podjęcie działań mających na celu utworzenie takiej grupy zapowiedział w piątek w Sejmie w trakcie debaty prywatyzacyjnej minister skarbu Zbigniew Kaniewski.
"To jeden z możliwych scenariuszy, które od dawna są rozważane w resorcie skarbu i w sektorze finansowym" - powiedział PAP w piątek Lewandowski.
Jednak - jak podkreślił - byłoby to przedsięwzięcie długie i kłopotliwe. Na pytanie, czy również kosztowne, Lewandowski powiedział: "tak jak każda zmiana, można to sobie wyobrazić".
Zwrócił jednak uwagę, że mamy tu do czynienia z próbą "zaplanowania zza biurka, jak to ma wyglądać. To na ogół okazuje się gorsze w skutkach" - powiedział Lewandowski.
Dodał, że jest zwolennikiem podejmowania decyzji oddolnie, poprzez wyczucie rynkowe, a nie przez urzędników w jakimkolwiek ministerstwie.
"Są wątpliwości co do nadużywania słów polski czy narodowy przy konsolidacji spółek Skarbu Państwa czy to w polskim cukrze, koncernach energetycznych, czy stoczniach. Narodowe okazuje się bardzo często w ostatecznym rozrachunku partyjne, czyli podatne na synekury w radach nadzorczych" - powiedział w piątek PAP Lewandowski.
Lewandowski przyznał, że sceptycznie odnosi się do wszystkich planów konsolidacyjnych.
"Pojawiają się jak w kalejdoskopie - mieliśmy dziesiątki już planów konsolidacji chemii ciężkiej, stoczni, farmaceutyków, przemysłu zbrojeniowego" - powiedział.