Lewandowski strzelił 4 bramki Realowi Madryt

PAP, DI
opublikowano: 2013-04-24 23:22

Piłkarze Borussii Dortmund pokonali przed własną publicznością Real Madryt 4:1 (1:1) w pierwszym meczu półfinałowym piłkarskiej Ligi Mistrzów. Cztery bramki dla niemieckiego zespołu zdobył Robert Lewandowski. Rewanż we wtorek 30 kwietnia w stolicy Hiszpanii.

Z czwórki półfinalistów: Bayernu Monachium, Barcelony, Realu Madryt i Borussii Dortmund, właśnie temu ostatniemu zespołowi dawano najmniej szans na awans do finału. Prognozy ekspertów mogą się nie sprawdzić, bo mistrz Niemiec z poprzedniego sezonu w pierwszym meczu zdominował "Królewskich" i zasłużenie wygrał 4:1. Niekwestionowanym bohaterem spotkania był Robert Lewandowski, który zdobył cztery bramki. Jest pierwszym piłkarzem, który dokonał tego w półfinałowych meczach Ligi Mistrzów.

Robert Lewandowski, jako szósty piłkarz w historii, otrzymał od dziennika "L'Equipe" maksymalną notę 10. Dziennikarze docenili go za występ w półfinale Ligi Mistrzów, w którym strzelił cztery gole Realowi Madryt (4:1).

Po raz ostatni największa sportowa gazeta francuska przyznała "dziesiątkę" Leo Messiemu 6 kwietnia 2010 roku, po meczu Barcelony z Arsenalem Londyn (4:1) w ćwierćfinale tych rozgrywek. Argentyńczyk, podobnie jak w środę Polak, zdobył w nim cztery bramki.

Jest to dopiero drugie takie wyróżnienie w XXI wieku. Poprzednie przyznano w latach 80. i 90. XX wieku.

Napastnik reprezentacji Polski swój popis rozpoczął już w ósmej minucie. Wykorzystał dośrodkowanie Mario Goetzego i wygrał pojedynek w polu bramkowym z Pepe. Kilka minut wcześniej Lewandowski nie zdołał dobić piłki po świetnej akcji indywidualnej i uderzeniu Marco Reusa.

Mimo że w pierwszej części spotkania, podobnie jak w całym meczu, to podopieczni Juergena Kloppa przeważali na boisku, goście również mieli swoje okazje na zdobycie bramki. W 24. minucie Cristiano Ronaldo groźnie uderzył z rzutu wolnego z lewej strony boiska. Jednak Roman Weidenfeller nie dał się zaskoczyć i udanie interweniował.

Podopieczni Jose Mourinho zdołali jednak wyrównać tuż przed przerwą. Mats Hummels popełnił fatalny błąd w środkowej części boiska. Gonzalo Higuain bezlitośnie to wykorzystał, przejął piłkę i po wbiegnięciu w pole karne dokładnie podał do Ronaldo. Ten trafił do pustej bramki.

Druga część spotkania należała do Lewandowskiego, który strzelił trzy bramki. Niespełna pięć minut po przerwie Reus nieudanie uderzał sprzed pola karnego i piłka trafiła do Polaka. Ten zewnętrzną częścią stopy posłał ją tuż przy słupku.

Z kolei Marcel Schmelzer w 55. minucie uderzał z narożnika pola karnego, a piłka po rykoszecie ponownie trafiła do Lewandowskiego. Napastnik Borussii sprytnym zwodem oszukał Pepe i efektownym strzałem pod poprzeczkę pokonał Diego Lopeza.

Czwarta bramka dla Borussii również była autorstwa Polaka. W 66. minucie Lewandowski pewnie wykorzystał rzut karny, podyktowany za faul na Reusie.

W końcówce spotkania goście mogli zmniejszyć rozmiary porażki. Jednak Weidenfeller ponownie zatrzymał Ronaldo. Rewanż odbędzie się 30 kwietnia w Madrycie.