Z początkiem kwietnia 2015 r. produkujący kostkę brukową Libet wprowadził na rynek nową markę — Libet Ceramic. Sprzedaje pod nią produkty włoskiej firmy Mirage. Umowa przewiduje trzyletnią wyłączność w Polsce. Mirage jest producentem m.in. okładzin elewacyjnych i basenowych w wersji premium. To zupełna nowość w ofercie Libetu, który produkuje kostkę brukową.

— To najwyższa półka na polskim rynku. Chcemy dotrzeć z ofertą do budowniczych biurowców, firm modernizujących dworce kolejowe, remontującychczy budujących lotniska, jeśli takie inwestycje będą realizowane — mówi Thomas Lehmann, prezes Libetu. Wprowadzenie do oferty nowych produktów, których docelowy udział w przychodach Libet szacuje na 5 proc., to początek przekształceń biznesu spółki.
— Szukamy nowych możliwości poza kostką brukową. Moim marzeniem jest, by za pięć lat Libet nie był znany jako producent kostki, ale firma oferująca całą gamę produktów wykorzystywanych na zewnątrz budynków. Libet Ceramic to pierwszy krok — zaznacza Thomas Lehmann. Plan już jest. Prezes nie chce jednak ujawniać szczegółów. Mówi tylko, że Libet szuka produktów konkurencyjnych — albo cenowo, albo jakościowo. Jednym z podstawowych warunków jest zachowanie średniej marży brutto na obecnym poziomie, wynoszącym 20 proc. Spółka myśli też o integracji pionowej. Chce kupić żwirownie, które wsparłyby fabryki kostki Libetu, co oznacza, że muszą znajdować się w pobliżu.
— W grę wchodzi Górny Śląsk, rejon Łodzi i Warszawy — ujawnia Ireneusz Gronostaj, wiceprezes Libetu. Inwestycje firma planuje z myślą o lokalnym rynku. W zależności od typu kostki transport jest opłacalny w promieniu 200-350 km od zakładu produkcyjnego. W grę wchodzą więc tylko Czechy i Słowacja, ale pierwsze próby wejścia na tamtejsze rynki nie spełniły oczekiwań spółki.