Liczba dzienników zmniejsza się

Wojciech Pysiewicz
06-04-2000, 00:00

Liczba dzienników zmniejsza się

W najtrudniejszej sytuacji znajdują się gazety regionalne

BEZ OBAW: Zdaniem specjalistów, nie zanosi się na to, aby w ciągu najbliższych kilku lat ktoś zagroził na rynku „Gazecie Wyborczej”, wydawanej przez Agorę (na zdj. prezes Wanda Rapaczynski). fot. Borys Skrzyński

Na rynku codziennej prasy ogólnoinformacyjnej co roku zmniejsza się liczba tytułów. Zdaniem specjalistów, w każdym regionie Polski pozostanie jeden, najwyżej dwa dzienniki. Na rynku ogólnopolskim nie powinno być w tym roku zmian — uważają fachowcy.

W ciągu ostatnich trzech lat z rynku zniknęły trzy dzienniki ogólnopolskie — „Sztandar Młodych”, „Kurier Polski” i „Express Wieczorny”. Badacze rynku prasowego uważają, że ta tendencja została na razie na rynku zatrzymana.

Spokojna szóstka

— Nie sądzę, aby któryś z ogólnopolskich dzienników ogólnoinformacyjnych zniknął z rynku. W ostatnim czasie rynek prasy codziennej zmniejszył się już dość wyraźnie — mówi dr Zbigniew Bajka z Ośrodka Badań Prasoznawczych przy Uniwersytecie Jagiellońskim.

Na rynku ogólnopolskim działają: „Gazeta Wyborcza”, „Rzeczpospolita”, „Super Express”, „Życie”, „Trybuna” i „Nasz Dziennik”. Fachowcy twierdzą, że siła trzech największych dzienników wynika z ich specyficznego charakteru.

— Każda z tych gazet ma specyficzny profil. Silna pozycja „Gazety Wyborczej” wynika w znacznej mierze z umiejętnego powiązania ogólnopolskiego dziennika z regionalnymi dodatkami, „Rzeczpospolita” natomiast to w znacznej mierze prenumeratorzy, którzy kupują gazetę tylko dla prawnych stron. „Super Express” z kolei to klasyczne pismo sensacyjne, które nie ma konkurencji — uważa Zbigniew Bajka.

Według firmy Expert Media, która oblicza przychody z ogłoszeń według kwot publikowanych w cennikach, „Gazeta Wyborcza” zarobiła na reklamach w 1999 r. 375 mln zł i to bez uwzględnienia codziennych dodatków regionalnych. Drugi pod względem przychodów dziennik ogólnoinformacyjny — „Rzeczpospolita”, zarobił na sprzedaży ogłoszeń niecałe 30 procent tej kwoty — 104 mln zł.

Mocna pozycja „Rzeczpospolitej” i „Gazety Wyborczej” w znacznej mierze jest zasługą sprawnego rozbudowywania i tworzenia dodatków tematycznych. I tak na przykład Magazyn „Gazety Wyborczej” zarobił na reklamach w 1999 r., według Expert Media, prawie 65 mln zł, a ponad 40 mln zł przyniosły łącznie dodatki — telewizyjny i poświęcony nieruchomościom. „Rzeczpospolitej” dużych przychodów w 1999 roku przysporzyły także ogłoszenia w Magazynie — 13,5 mln zł i reklamy umieszczane na stronach ekonomicznych — 26 mln zł.

— Pokrycie reklamą całego kraju za pośrednictwem dzienników regionalnych jest droższe niż umieszczenie reklamy na przykład w ogólnopolskiej „Gazecie Wyborczej” — wyjaśnia Dorota Kozerska, szef działu prasowego w domu mediowym Optimum Media.

Kłopoty regionalnych

Rynek codziennej prasy lokalnej stale się kurczy.

— W Polsce jest miejsce na 1-2 dzienniki w każdym regionie. Jest to tendencja światowa — prognozuje Zbigniew Bajka.

W Polsce działa ponad 40 regionalnych dzienników. Najbardziej łakome kąski na najbogatszych regionalnych rynkach podzieliły już między siebie norweska Orkla Press (udziały w 10 tytułach) i PolskaPresse, należąca do niemieckiego koncernu Verlagsgruppe Passau (kontroluje 11 dzienników). Norweska Orkla ma także 51 procent udziałów w „Rzeczpospolitej”.

— Obecność Orkli i Passauera w Polsce to problem. Stoją za tym pieniądze, a także ciche porozumienie — wspólna firma brokerska sprzedająca powierzchnie reklamowe. W pewnym sensie nastąpił podział wpływów — mówi Zbigniew Bajka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Pysiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Liczba dzienników zmniejsza się