Przedmiotem zamówienia NBP jest dostawa do NBP „jednego fabrycznie nowego samochodu osobowego, pięciomiejscowego typu sedan o rozstawie osi minimum 3 050 mm. Szacunkowy koszt bez VAT: 286 885,00 zł” – podał bank, który oprócz auta dla prezesa zamawia również osiem nowych aut łącznie za ponad 983 tys. zł netto oraz dwudzieścia nowych samochodów osobowych za ponad 1,62 mln zł netto.
Kilka dni temu „Rzeczpospolita” podała, że nowe auto dla prezesa Skrzypka ma kosztować 350 tys. zł.
- Jeżdżenie tańszym samochodem byłoby populizmem – stwierdził Józef Ruszar, szef Departamentu Komunikacji Społecznej w NBP, cytowany przez „Rzeczpospolitą”
- Sławomir Skrzypek jeździ mocno wysłużonym Audi A8 z 2000 roku. Samochód jest całkiem zużyty technicznie i zakup części jest nieopłacalny – dodaje.
Za 350 tys. zł można kupić najlepsze modele Mercedesa, Audi, Leksusa czy też BMW serii 7, którym jeździ BOR.
Jednocześnie redakcja pb.pl prostuje nieprawdziwą informację o tym, że limuzyna będzie kosztować 370 tys. zł. Z ogłoszenia o zamówieniu opublikowanym przez NBP wynika, że szacunkowy koszty przywołanego pojazdu wyniesie z VAT 349 999,70 zł brutto.
