Linie zapłacą więcej za paliwo

Marlena Gałczyńska
opublikowano: 29-04-2004, 00:00

Linie lotnicze zrzeszone w IATA zapłacą w tym roku za paliwo lotnicze o 8 mld USD więcej niż w roku ubiegłym. W Polsce reakcje są na razie spokojne.

W tym roku linie lotnicze zrzeszone w IATA zapłacą za paliwo 67 mld USD. To aż o 8 mld USD więcej niż przed rokiem. Powodem nie jest jednak zwiększenie intensywności lotów, lecz podwyżki cen ropy naftowej.

W kwietniu galon paliwa lotniczego w Nowym Jorku kosztował 98 centów; w Europie — 1,1 USD. Część linii już zapowiedziała podwyżki cen biletów z powodu rosnących kosztów paliwa.

Reakcja LOT...

Narodowy przewoźnik — PLL LOT — na razie nie zapowiada podwyżek, przeciwnie — przekonuje, że ma gwarancje cen paliwa na trudne czasy.

— Ceny paliwa są pochodną wielu czynników zarówno politycznych, jak i klimatycznych, czy wreszcie czysto ekonomicznych, wynikających z praw rynku. W ostatnim czasie utrzymują się na wysokim poziomie. To skutek m.in. utrzymania poziomu wydobycia ropy w krajach OPEC, kurczących się zapasów surowca w USA i niespełnienia się nadziei na tanią ropę z Iraku. Linie lotnicze, w tym LOT, zabezpieczają się jednak przed nadmiernym wzrostem cen paliwa lotniczego. Stosują odpowiednie finansowe instrumenty pochodne, które pomagają utrzymać koszty zużycia paliwa na poziomie zaplanowanym w budżecie. Chodzi tutaj o tzw. hedging, czyli transakcje zakupu paliwa po ustalonej z góry cenie. Za pomocą takich transakcji przewoźnicy zabezpieczają się przed wzrostem cen paliwa — wyjaśnia Leszek Chorzewski z LOT.

...i innych

Tymczasem Marek Sławatyniec, dyrektor sprzedaży pierwszej polskiej taniej linii lotniczej Air Polonia przyznaje, że paliwo stanowi dużą część kosztów dla każdej linii lotniczej. Zależnie od przewoźnika stanowi od 20 do 30 proc.

— W ciągu ostatnich kilku miesięcy ceny poszły w górę o kilkanaście procent. To istotne dodatkowe obciążenie dla linii lotniczych. Przyczyną podwyżki jest przede wszystkim wzrost cen ropy naftowej. Na razie nie przewidujemy jednak żadnych korekt taryf — mówi Marek Sławatyniec.

Air Polonia jak wielu innych przewoźników niskokosztowych nie należy do IATA, jednak zarząd firmy nie wyklucza, że firma stanie się członkiem tej organizacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marlena Gałczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu