Lista alertów nadzoru będzie coraz dłuższa

Adrian Boczkowski
opublikowano: 2010-02-22 00:00

Chcesz szybko się wzbogacić? Uważaj, z kim grasz. Na celowniku nadzoru jest coraz więcej podmiotów.

Komisja Nadzoru Finansowego wpisała na listę firmę Plus500 z Belize

Chcesz szybko się wzbogacić? Uważaj, z kim grasz. Na celowniku nadzoru jest coraz więcej podmiotów.

Od kilku tygodni szeroką akcję promocyjną w internecie prowadziła platforma brokerska Plus500. Banery zachęcały do gry na spadek lub wzrost cen towarów, akcji, indeksów czy walut. Obiecywały 50 zł na start w prezencie. Dane brokera były skąpe: tylko mail i faks. Siedziba: Belize — raj podatkowy w Ameryce Środkowej. Licencja? Brak. To sprawiło, że Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) umieściła Plus500 na liście ostrzeżeń.

— Mamy do czynienia z podejrzeniem prowadzenia działalności maklerskiej bez zezwolenia. Będziemy współpracować z organami ścigania — mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.

Wątpliwa wiarygodność

Plus500 broni się, że w Polsce prowadzi tylko marketingową, a usługi świadczy w Belize. Nawet umowa z klientem jest po angielsku, w języku urzędowym byłej brytyjskiej kolonii.

— Istotny z punktu widzenia polskich klientów jest sygnał, że nie jest to firma dysponująca licencją — odpowiada Łukasz Dajnowicz.

Podkreśla, że warto korzystać z usług licencjonowanych domów maklerskich, bo mają wymagane kapitały, stoją za nimi konkretni ludzie, a ich działalność jest monitorowana. Tego zabrakło m.in. w przypadku Interbroka czy Netforeksu, gdzie straty inwestorów idą w setki milionów złotych.

W piątek strona internetowa Plus500 przestała być dostępna z Polski.

— Wynika to z przyczyn technicznych, bo adresy IP z niektórych krajów są błędnie identyfikowane — tłumaczył nam Jacob z biura obsługi klienta Plus500.

Nie był w stanie powiedzieć, kiedy "awaria" zostanie usunięta. Nie ujawnił, w jakich innych krajach spółka oferuje usługi ani ilu klientów ma w Polsce.

KNF przyznaje, że do tej pory nie wpłynęły do niego żadne skargi na Plus500. Woli jednak dmuchać na zimne. Tym bardziej że notowania instrumentów na platformie Plus500 często różniły się od kursów, na jakich miały być oparte.

— Staramy się o licencję w Polsce. Teraz jednak działamy w ramach wymaganych przez władze — zapewnia Jacob z Plus500.

— Firma ta nie złożyła żadnego wniosku o jakiekolwiek zezwolenie — twierdzi rzecznik KNF.

To nie koniec

— Lista alertów będzie rosła wraz z naszym rynkiem kapitałowym i skutecznością wykrywania potencjalnych zagrożeń przez KNF — ocenia Marek Wołos, dyrektor departamentu analiz DM TMS Brokers.

W Polsce KNF ostrzega obecnie przed 31 firmami, podczas gdy brytyjski regulator FSA ma na liście aż 1004 podmioty. Alertami polskiego nadzoru objętych jest sześć parabanków, osiem firm bez licencji maklerskiej, trzy spółki bezprawnie używające nazwy TFI i fundusz inwestycyjny, dwa podmioty bezprawnie oferujące papiery wartościowe i dwóch nielegalnych ubezpieczycieli.

Jednak największą grupą (10) na liście alertów są giełdy towarowe (jest tu nawet Warszawska Giełda Towarowa). Nie mają one zezwolenia na prowadzenie giełd towarowych, a KNF nie udaje się nakłonić firm do jego zdobycia.

31

Tyle firm znajduje się na liście ostrzegawczej KNF...

1004

... a tyle firm znajduje się na liście alertów w Wielkiej Brytanii.

Obecność firmy na liście ostrzeżeń KNF nie oznacza automatycznie, że prowadzą ją nieuczciwi ludzie. W wielu jednak przypadkach brak wymaganych zezwoleń, wątpliwy historia i model biznesowy czy korzystanie z luk prawnych powinny być światełkiem ostrzegawczym dla inwestorów.

Aktualną listę można znaleźć na stronie www.knf.gov.pl/komisja_i_urzad_komisji /ostrzezenia_publiczne/index.html