Zaklęty krąg
- Jak długo budżetu nie stać na likwidację tysięcy sprzecznych ze sobą przepisów podatkowych, tak długo nie da się zdecydowanie obniżyć kosztów pracy i ryzyka prowadzenia firmy. A to warunkuje uzyskanie wyższego wzrostu i tym samym zwiększanie wpływów do budżetu. Tak więc budżet, broniąc się przed „wypływami”, sam blokuje sobie ścieżkę wzrostu. I nie pomogą pomysły ręcznego sterowania poziomami stóp w NBP czy rozwiązywania rezerwy rewaluacyjnej. Nam teraz potrzeba rewolucji gospodarczej, a nie kosmetyki typu solidaryzm społeczny. Poraj
- Zwracam uwagę, że PiS obiecywało m.in. odchudzenie floty samochodów w administracji. I co? I nic! Podatki zawarte w cenie paliw wydawane są na każdy cel — tylko nie na drogi. I najważniejsze: nie analizując i nie zmniejszając wydatków budżetu, rząd doprowadzi do sytuacji, że w końcu mu na te wydatki zabraknie. Kreiner
- Solidaryzm został uczciwie zapowiedziany w kampanii wyborczej i jest realizowany. Trzeba było pójść do wyborów i zagłosować inaczej. Teraz próżne żale. A poziom popularności PiS zachęca do wiary, że socjalizmu Ministerstwa Finansów chce większość. A może sondaże są kupowane? JT
Polska antyinnowacyjna
- Prawdziwym polskim problemem jest lęk przed nowym i lęk przed ryzykiem. Zjawisko ma charakter społeczny i skutkuje najniższymi w Europie nakładami na innowacyjność. Dotyczy to w równym stopniu państwa (około 0,3 PKB), jak i firm prywatnych (0,3 PKB). Cała gospodarka wydaje na działania proinnowacyjne mniej niż jedna niemiecka firma. Tak długo, jak nie przełamiemy tego problemu w naszym myśleniu, „jazda w dół” będzie miała charakter trwały. Rząd jest taki, jaki wybraliśmy, wiec nie czepiajmy się rządu, tylko zastanówmy się nad sobą. JS