Możliwość obniżenia ceny transakcji za Mażeikiu Nafta (Możejki) po pożarze w rafinerii jest "jedynie teoretyczna" - uważa strona litewska.
"Umowa o sprzedaży Mażeikiu Nafta nie przewiduje możliwości korygowania ceny transakcji. Nie ma takiego punktu" - mówi na łamach wtorkowego wydania dziennika "Respublika" minister gospodarki Litwy Vytas Navickas.
Według wiceministra gospodarki Litwy Vytautasa Naudużasa, "możliwość skorygowania ceny jest tylko teoretyczna". "Byłoby to możliwe tylko w tym przypadku, jeżeli spółki ubezpieczeniowe nie pokryłyby części strat" - powiedział dla wtorkowego dziennika "Lietuvos Żinios" wiceminister Naudużas.
Powyższe wypowiedzi są reakcją na ocenę niektórych polskich analityków, że po pożarze w Mażejkach, który wybuchł w ubiegły czwartek, przejmujący litewską rafinerię płocki koncern PKN Orlen może podejmować próby obniżenia ceny transakcji za Możejki.
Straty w wyniku pożaru litewska rafineria szacuje wstępnie na 22,5-47,5 mln USD (62-131 mln litów), zaś jej zysk netto w 2006 roku może być z tego powodu niższy o 38 mln USD (105 mln litów).
Na przełomie maja i czerwca tego roku PKN Orlen zawarł umowę kupna 53,7 proc. akcji Możejek, należących do upadającego rosyjskiego koncernu Jukos za 1,49 mld USD oraz umowę nabycia od rządu Litwy 30,66 proc. akcji rafinerii za 852 mln USD. Do zamknięcia transakcji potrzebna jest zgoda Komisji Europejskiej- wniosek w tej sprawie płocki koncern złożył do KE we wrześniu.
Aleksandra Akińczo
(PAP)