LiuGong woli Warszawę od Amsterdamu

opublikowano: 28-05-2017, 22:00

Jeden z największych chińskich inwestorów będzie miał europejską centralę w stolicy Polski, a główne magazyny w Stalowej Woli.

Nie zawsze technologia płynie z Europy do Chin i nie zawsze europejskie siedziby koncernów z Azji czy USA powstają w Amsterdamie, Frankfurcie lub Londynie. LiuGong, który za 190 mln zł kupił w 2011 r. Oddział I Huty Stalowa Wola zajmujący się produkcją cywilną, czyli maszyn budowlanych, to właśnie taki rodzynek.

LiuGong Dressta Machinery, chiński producent maszyn budowlanych i właściciel Huty Stalowa Wola, którego wiceprezesem jest Hou Yubo, do ponad tysiąca etatów w fabryce doda kilkadziesiąt. Dziś zajmują je pracownicy centrali i magazynu w Amsterdamie.
Zobacz więcej

BARDZIEJ POLSKI:

LiuGong Dressta Machinery, chiński producent maszyn budowlanych i właściciel Huty Stalowa Wola, którego wiceprezesem jest Hou Yubo, do ponad tysiąca etatów w fabryce doda kilkadziesiąt. Dziś zajmują je pracownicy centrali i magazynu w Amsterdamie. MACIEJ GOCŁOŃ

— Zarząd firmy podjął decyzję, by w lipcu otworzyć w Warszawie europejską centralę, dziś znajdującą się w Amsterdamie. W dwa miesiące przeniesiemy też centrum logistyczne i dystrybucji części zamiennych z Holandii do Stalowej Woli — mówi Hou Yubo, wiceprezes LiuGong Dressta Machinery.

Centrum operacyjne zatrudnia w Amsterdamie 30 osób, a w magazynach pracuje kolejne 50. Centrala LiuGonga będzie się znajdowała w budynku Eurocentrum w Warszawie. Magazyny w Stalowej Woli już są, ale firma zamierza je zmodernizować.

W drugą stronę

Przeniesienie do Polski dystrybucji jest logiczne, bo znajduje się tu europejska baza produkcyjna chińskiego producenta maszyn. Są też inne powody.

— W ubiegłym roku w Polsce był prezydent Xi Jinping, tydzień temu premier Polski była w Pekinie. Polska, leżąca na trasie Nowego Jedwabnego Szlaku, jest idealnym miejscem dla biznesu. Utrzymuje się tu bardzo wysoki wzrost PKB, warunki geograficzne i logistyczne są bardzo dobre, szkoły wyższe gwarantują wysoki poziom nauczania, siła robocza jest stosunkowo tania. Działają tu światowe firmy — to świetny kraj dla inwestycji — argumentuje Hou Yubo. LiuGong zainwestował w Stalowej Woli 321 mln zł, m.in. 25 mln zł w modernizację i uruchomienie produkcji koparek i ładowarek z silnikiem Tier4. W kwietniu firma rozpoczęła produkcję czterech nowych maszyn: trzech koparek gąsienicowych serii E i ładowarki kołowej.

— Przenosimy do Polski technologię z Chin — zauważa Hou Yubo. Zatrudnienie w fabryce wynosi 1240 osób. Firma wydzieli też w tym roku centrum badawczo-rozwojowe i przeniesienie do niego pracowników służb konstrukcyjnych. Będzie tu pracowało do 100 osób.

Oby takich więcej

— Ta decyzja dowodzi, że intencje inwestora są szczere. Koncentrując działalność w Polsce, nie tylko potwierdza, że wierzy w tutejszy rynek, ale także w to, że Polska daje gwarancjębezpieczeństwa i powodzenia biznesu — mówi Rafał Baniak, wiceprezydent wykonawczy Pracodawców RP, który wspiera inwestora. Sławomir Majman, dyrektor ds. pomocy i doradztwa inwestycyjnego w kancelarii Dentons, zauważa, że po kilku latach kłopotów finansowych w Polsce LiuGong spłacił kredyty i złapał wiatr w żagle.

— To pierwszy chiński koncern, który zdecydował się przenieść europejską siedzibę do Polski. Wysiłki zmierzające do zacieśnienia współpracy z Chinami zaczynają się opłacać. Od produkcji ważniejsze jest, by osoby, które decydują o rozwoju firmy, znajdowały się w Warszawie, a nie w Paryżu czy Pradze. Coraz więcej zagranicznych firm lokuje tu regionalne centrale, oby ich nie przepłoszyć — mówi Sławomir Majman. Z informacji „PB” wynika, że nad otwarciem oddziału w Polsce zastanawiał się Export-Import Bank of China.

— Jego przedstawiciele poinformowali polskie władze o planach i spodziewali się listu z informacją, że polski rząd cieszy się z tego projektu. Zamiast tego po czterech miesiącach Chińczycy dostali pismo z Ministerstwa Finansów z prośbą o wypełnienie dokumentów. Nowe biuro będzie w Budapeszcie — twierdzi jeden z rozmówców „PB”.

 

Mało ich

Na koniec 2015 r. chińskie bezpośrednie inwestycje w Polsce wyniosły 198,5 mln EUR — wynika z danych NBP. Do największych akwizycji należały zakup Huty Stalowa Wola i przejęcie Fabryki Łożysk Tocznych w Kraśniku przez Tri Ring Group (za około 300 mln zł). W czerwcu 2016 r. China Everbright International zdecydował się na zakup za 550 mln zł Novago, mławskiej firmy zajmującej się przetwarzaniem odpadów. W lutym „PB” informował, że chiński inwestor jest zainteresowany Korporacją Budowlaną Doraco z Trójmiasta. W marcu firma China Security & Fire podpisała z Value4Capital umowę na zakup ochroniarskiego Konsalnetu za 500 mln zł. W kwietniu ruszyła budowa fabryki oświetlenia ledowego firmy Hongbo. Ma kosztować 100 mln EUR. W Polsce działają m.in. WH Group, który przejął amerykański Animex, Beijing West Industries, który przejął Delphi z USA, producenci telewizorów: TCL w Żyrardowie i TPV Displays w Gorzowie Wielkopolskim, Athletic Group produkujący rowery w Koszalinie i Nuctech, producent skanerów w Kobyłce pod Warszawą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu