Lobby węglowe nie oddaje pola

Magdalena Kot
opublikowano: 2005-06-22 00:00

Bez inwestycji w rozwój energetyki odnawialnej Polska nie wywiąże się z obowiązków wobec Unii Europejskiej.

Nasz kraj, jako członek UE, musi zadbać o zwiększenie udziału ekoenergii w bilansie energetycznym kraju. W 2010 r. powinien on wynieść 7,5 proc. Tymczasem zakłady energetyczne, które mają obowiązek zakupu zielonej energii już od kilku lat, nie wywiązują się z niego. Tłumaczą się zbyt małą ilością dostępnej na rynku energii ze źródeł odnawialnych.

Przeszkody

Źródłem ekologicznej energii może być zarówno woda, wiatr, temperatura skorupy ziemskiej, biogaz jak i tzw. biomasa. Niestety, urządzenia do jej wytwarzania są bardzo kosztowne.

— Na razie tego typu inwestycje są opłacalne pod warunkiem, że są dostatecznie duże i pozwalają np. na ogrzanie osiedla domków jednorodzinnych — mówi Marek Chałuda z firmy Netmark Dom Ekologiczny.

Podobnego zdania jest Przemysław Kowalewski z Towarzystwa Ekologiczno-Społecznego Wolę Być.

— Obecnie energia pochodząca ze źródeł odnawialnych jest dwukrotnie droższa od pozyskiwanej tradycyjnie i czterokrotnie droższa od jądrowej. Mimo to we wszystkich krajach Europy Zachodniej jej wykorzystanie stale rośnie. W naszym kraju niestety nie — ubolewa Przemysław Kowalewski.

Jego zdaniem, dystrybutorzy nie chcą kupować zielonej energii nie tylko dlatego, że jest droższa od konwencjonalnej, ale także dlatego, że trudno zagwarantować jej dostawy na stałym poziomie.

Mimo przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, preferującej wykorzystanie energetyki alternatywnej, na krajowym rynku niewiele się zmieniło. Według specjalistów przyjęta przez rząd polityka ekologiczna nie wyszła poza sferę planów.

— Dopóki nie zmienią się warunki prowadzenia działalności dla producentów ekoenergii, nie ma co liczyć na jej szerokie upowszechnienie w naszym kraju. Należy wprowadzić dopłaty lub jakieś preferencje dla wytwórców, podobnie jak ma to miejsce na Zachodzie. Jednak nasz rząd raczej stawia na energię jądrową — mówi Przemysław Kowalewski.

Węgiel górą

Wydaje się, że przynajmniej w najbliższym czasie nie ma co liczyć na rozwiązanie problemów producentów zielonej energii. Tym bardziej że po raz pierwszy od wielu lat spółki węglowe notują zyski.

— Lobby węglowe ma teraz silną pozycję i raczej nie pozwoli na jej osłabienie inwestycjami w konkurencyjne źródła energii. Tymczasem brak konkretnych działań, pobudzających rozwój energetyki odnawialnej, może spowodować, że Polska będzie miała problemy z wywiązaniem się z obowiązków związanych z wykorzystaniem zielonej energii, nałożonych na nią przez Unię — zapewnia Marek Chałuda.

Również Przemysław Kowalewski zwraca uwagę na konieczność wsparcia przez państwo krajowej energetyki ekologicznej. Jednak jego zdaniem, największym impulsem dla rozwoju tej branży mogą być zagraniczni inwestorzy.

— Producenci energii odnawialnej potrzebują z jednej strony interwencyjnej polityki państwa co do ustalania cen energii, a z drugiej prywatyzacji kanałów dystrybucji. To najskuteczniejszy sposób na dofinansowanie branży i wprowadzenie zachodnich systemów zarządzania przedsiębiorstwami, wyraźnie preferujących rozwiązania sprzyjające środowisku — podsumowuje Przemysław Kowalewski.