Na ziemi obiecanej wreszcie pojawia się oferta dla biznesu
Łódź odżywa. Stare fabryki, które dotychczas świeciły pustkami, dziś przeobrażają się w lofty, restauracje, centra handlowe. I biura.
Wśród atutów miasta zazwyczaj jednym tchem wymienia się położenie w centrum kraju, bliskość autostrad, Łódzką Specjalną Strefę Ekonomiczną, rosnący w okolicy rynek magazynowy, dobre połączenie ze stolicą. W Łodzi trwa wielka renowacja. Drogi, budynki, kanalizacja, wszystko to podlega przeglądom i odnowie. Warunki do prowadzenia biznesu są więc sprzyjające. Problem stanowi tylko brak miejsc, w których firmy mogłyby lokować swoje siedziby. Bo z powierzchnią biurową jest w mieście krucho.
— Rynek łódzki cierpi na brak nowoczesnych powierzchni biurowych. Ma najmniejszy zasób nowoczesnych biur wśród największych miast Polski. Wynosi on około 75 tys. mkw. To jedynie 23 proc. zasobów porównywalnego pod względem populacji Krakowa — mówi Alicja Sitkowska z działu doradztwa Cushman & Wakefield.
Ważna rewitalizacja
Jednak to ma się zmienić. Deweloperzy dostrzegli, że miasto ma potencjał. Poza Dellem w okolice ściągają podwykonawcy, tacy jak Flextronics Logistics czy Banta. Poza tym miastem zainteresowały się takie firmy, jak: Bosch, Gillette, Philips, GE, Accenture, SAP, CitiFinancial, Ericpol Telecom, Unicredit, Indesit czy Transition Technologies. Każda z nich przyciąga kolejnych kooperantów. Stąd boom na budowę biurowców.
— Według planów inwestycyjnych, miasto ma zwiększyć swoją powierzchnię biurową o blisko 350 proc. Realizowane obecnie i planowane inwestycje biurowe w Łodzi dostarczą 265 tys. mkw. — mówi Alicja Sitkowska.
Z reguły firmy poszukują do wynajęcia 100-300 mkw.
— Deweloperzy mają jednak nadzieję, że w kilku najbliższych latach nowe powierzchnie przyciągną więcej inwestycji BPO. Na takim założeniu opierają się plany wielu inwestorów. Jeśli jednak tak się nie stanie, wielu z nich pozostanie z niewynajętą powierzchnią — mówi Steven Hitchen, szef działu badań rynku w Colliers.
Na placu budowy
Firmy szukają dobrze usytuowanych, nowoczesnych biur z parkingami, klimatyzacją, szybkobieżnymi windami i możliwością dowolnej aranżacji przestrzeni.
— W budowie znajduje się obecnie około 45 tys. mkw. powierzchni biurowej, m.in. pierwsza faza realizowanego przez St Paul's Developments kompleksu Textorial Park czy remontowany wieżowiec Red Tower. W planach jest co najmniej 220 tys. mkw. Swoją obecność na rynku biurowym zaznaczyli tacy deweloperzy, jak: GTC, Echo Investment, Lubasa, Mermaid Properties+Salamanca czy Faktoria. Bliska rozpoczęcia budowy jest inwestycja Forum 76 oraz Echo In-vestment (około 30 tys. mkw.), zlokalizowana przy alei Piłsudskiego. Do najważniejszych planowanych obiektów należą: druga już faza Textorial Park (7,5 tys. mkw.), Lubasa Immobilaria (12 tys. mkw.), Fabryka Biznesu (58 tys. mkw.), biurowiec GTC (30 tys. mkw.) oraz Cross Point (30 tys. mkw.) w dawnych zakładach Próchnik. GTC ma też plan budowy kolejnego biurowca o powierzchni 27 tys. mkw., który ma powstać przy ulicy Kościuszki — wylicza Alicja Sitkowska.
Dużo do zrobienia
Choć notowania Łodzi zdecydowanie wzrastają, to jeszcze nie wszystko działa tak, jak powinno. Co z tego, że do Warszawy jest tylko sto kilometrów, skoro pociąg wlecze się prawie dwie godziny. Lotnisko w okolicy Łodzi też wprawdzie jest, ale nie rozwija się tak dynamicznie, jak podkrakowskie Balice albo podkatowickie Pyrzowice. Łódź wciąż nie ma połączenia lotniczego z wieloma ważnymi europejskimi miastami. Potrzeba czasu, by nadrobić te zaległości.
— Już niedługo podróż pociągiem z Łodzi do Warszawy będzie zajmowała jedynie półtorej godziny, w 2012 r. skróci się do 65 minut. Miasto będzie coraz bardziej atrakcyjne, również dzięki odrestaurowanym starym budynkom. Wciąż jednak poziom bezrobocia kształtuje się na poziomie około 10 proc., wielu absolwentów uniwersytetu chciałoby znaleźć pracę w Łodzi, ale nie w każdym przypadku jest to możliwe. Taka sytuacja powinna zdecydowanie zachęcić inwestorów do lokowania tu swoich biur. Sprzyja im nie tylko rynek pracy, ale także stawki za grunty oraz czynsz powierzchni biurowych — podsumowuje Steven Hitchen.