Logistyka i e-commerce — dobrana para

Logistyka zmienia się podobnie, jak inne branże, zwłaszcza za sprawą Kiedyś to były jedynie firmy, dziś to także osoby prywatne

W czasach szalejącej cyfryzacji hasło „logistyka bez papieru” nie jest niczym zaskakującym, podobnie jak możliwość aktualizacji dokładnego terminu dostawy, czy stosowanie algorytmów do zarządzania przesyłkami. Trwają zaawansowane eksperymenty dotyczące autonomicznych samochodów ciężarowych, a na porządku dziennym jest stosowanie możliwości tzw. internetu rzeczy, dzięki któremu pojazdy komunikują się między sobą bez pośrednictwa kierowcy i są w stanie uformować konwój, utrzymywać bezpieczny dystans czy prędkość oraz wspomagać kierowanie ciężarówkami tak, by zminimalizować zużycie paliwa.

Najważniejsze zmiany

Cyfryzacja i digitalizacja wkraczają w wiele procesów logistycznych, transportowych czy dystrybucyjnych, ale cyfrowa rewolucja powoduje o wiele większe zmiany.

— Kiedyś o nowoczesności logistyki świadczyły jej prostota, taniość i szybkość. Dzisiaj ma być optymalna i spełniać oczekiwania klientów. Zaciera się granica między praktykami zakupowymi offline i online. Coraz częściej klienci wymagają możliwości jednoczesnego działania w wielu kanałach, np. przy zakupach w internecie możliwości zwrotu w sklepie stacjonarnym. Nie zawsze zaś oczekują szybkości, która podnosi koszty — mówi Tomasz Sączek, właściciel firmy Teslog. Wspomniane zacieranie się granic między sprzedażą online i tradycyjną powoduje, że logistyka i e-commerce staje się duetem nawzajem wpływających na siebie czynników, stymulujących rozwój.

— Jeśli wziąć pod uwagę magazynowanie i dostawę produktów jako synonim logistyki w znaczeniu codziennym, wskazanie wpływu i ewolucji nie jest zadaniem trudnym. Logistyka przyjęła bowiem postać ramową, określoną i w gruncie rzeczy powtarzalną — przynajmniej na etapie wykonania usługi, a wcześniej jej idei. Aspekt operacyjny zależy naturalnie od konkretnej firmy tę usługę oferującej. Osią działania jest magazynowanie, przygotowanie przesyłek (paczkowych, paletowych, z elementami VAS i innych), obsługa zwrotów i reklamacji oraz zarządzanie płatnościami — mówi Sławomir Rajch, menadżer rozwoju w Raben Logistics Polska.

Więcej pracy dla e-sklepów

Eksperci zwracają uwagę na to, w jak szybkim tempie logistyka ewoluuje, jeśli chodzi o zmianę modelu dostawy. Coś, co było osiągnięciem jeszcze niedawno, czyli opcja „ostatniej mili”, przynosząca firmom logistycznym najwyższe dochody, czyli dostarczenia przesyłki do odbiorcy końcowego, dzisiaj już staje się podstawą. Odbiorca, czyli strona e-commerce, przechodzi natomiast z konieczności korzystania z usług oferowanych przez przewoźników po możliwość wyboru odpowiadających im rozwiązań. Coraz większą popularność zdobywają np. usługi typu fulfilment, które polegają na tym, że operator przejmuje w całości zarządzanie łańcuchem dostaw dla klienta, w jego imieniu przyjmuje towar, magazynuje, inwentaryzuje i dostarcza, a wyspecjalizowani operatorzy są w stanie reagować na zmiany popytu samodzielnie, bez konieczności otrzymywania instrukcji od zarządzających sprzedażą.

Połknąć kurierów

Jak duża jest zmiana podejścia menedżerów spółek logistycznych do swoich zadań, ilustruje to, że jeszcze klika lat temu nie byli zainteresowani obsługą sklepów internetowych. Doktor Arkadiusz Kawa, badający zagadnienia związane z logistyką, jako powody zniechęcające operatorów wymienia: duże rozdrobnienie towaru, niewielkie zapasy do magazynowania, a docelowe dostawy wykonywane tylko przez tzw. przewoźników KEP, czyli przesyłki kurierskie, ekspresowe i paczkowe. Ekspert przypomina, że początkowo tylko kilka firm było zainteresowanych świadczeniem usług dla e-commerce.

— Obsługa handlu w sieci wymaga pewnej zmiany mentalnej i wpływa na wyobrażenie o byciu elastycznym. Chodzi tutaj o bardzo późne godziny przygotowywania pojedynczych zleceń wychodzących, pracę dwuzmianową w soboty, samochody kurierskie całodobowo oczekujące przy rampie na paczki konkretnego klienta firmy logistycznej. Z jednej strony, dostępne są takie opcje jak dostawy do domu w określonych godzinach w wybranym dniu tygodnia, z drugiej, trwają zaawansowane prace nad aplikacjami użytecznymi dla klientów. E-commerce stworzył i ugruntował zmiany podejścia i zmiany metod wykonania wobec procesów logistycznych. Handel internetowy powoduje też, że operator jako organizacja działa szybciej, konstytuuje szybkie zmiany i nie boi się optymalizacji procesów i kosztów — mówi Sławomir Rajch, menedżer rozwoju w Raben Logistics Polska.

Dostawa albo odbiór

Współpraca firm logistycznych z e-commerce rozwinęła się tak bardzo, że te pierwsze pracują nad wprowadzeniem nowych kanałów dystrybucji. Chodzi tutaj nie tylko o konieczność dostaw kurierskich w bardzo późnych godzinach i inne innowacje w zarządzaniu, ale też i rewolucyjne rozwiązania technologiczne, takie jak samochody odbierające płatności. Dziś klient ma szeroki wybór, konkurencja tradycyjnie pojmowanej branży logistycznej stale się zmienia, co widać po ekspansji różnorodnych punktów odbioru zarówno samoobsługowych, jak i obsługiwanych przez ludzi. Tak więc technologia odciska piętno na całym sektorze, niosąc za sobą nie tylko innowacje, ale też o wiele większe nakłady nie tylko finansowe, ale dotyczące również pracowników.

— Rozwój technologii jest jednocześnie wyzwaniem i ogromnym ułatwieniem codziennej pracy. Operator logistyczny, w modelu idealnym, zdejmuje z klienta e-commerce wszystkie aktywności związane z logistyką biznesu, łącznie z kontaktem z dostawcami klienta. Realizacja tego idealnego modelu wskazuje jednak, że szybkość i nieprzewidywalność dostaw magazynowych w e-commerce wymagają wręcz przyjacielskiego kontaktu z klientem operatora, indywidualnego opiekuna, niezależnie od wielkości klienta e-commerce, który czuwa nad poprawnością działania cyfryzacji. Prawdziwa rewolucja dotyczy jednak odbiorców.

biznesu. Dotyczy to także ciągłych zmian w zleceniach wychodzących, od chwili ich pojawienia się, aż do dostawy do rąk docelowego nabywcy, a to kwestia niecodzienna w „dużej logistyce”. Częstokroć mamy tu do czynienia z działaniem totalnym, którego efektem jest raport z efektywności i jedna miesięczna faktura za obsługę logistyczną biznesu e-commerce.W przypadku klientów omnikanałowych dochodzą jeszcze oczekiwania względem zasobów ludzkich w spółkach logistycznych. Dotyczące one uniwersalności pracowników obsługujących zarówno klasyczną logistykę kontraktową, jak i e-commerce w ramach jednozmianowej aktywności, przy zachowaniu głębokiej znajomości specyfiki towarui synergii w procesie logistycznym. Te wyzwania mają często dużo większą wagę niż rozwój technologii — mówi Sławomir Rajch, menedżer rozwoju w Raben Logistics Polska.

Współdzielenie logityki

Firma Ecommerce Europe szacuje, że udział gospodarki internetowej w europejskim PKB wynosi 2,2 proc., a do 2020 r. ma wzrosnąć trzykrotnie. Jest to dzisiaj jedna z najważniejszych części rynku logistycznego, co więcej w ramach handlu internetowego towary przekraczają też granicę — zarówno do, jak i z Polski. — To pozytywne zjawisko, które znajduje odzwierciedlenie w naszych wynikach. W ubiegłym roku odnotowaliśmyprawie 15-procentowy wzrost liczby paczek wysyłanych z Polski za granicę. Zmusza to firmy kurierskie do ciągłego inwestowania w poprawę usług zgodnie z potrzebami klientów. Żeby zagwarantować ich lepszą obsługę, zrealizowaliśmy wiele inwestycji w Polsce.

Niedawno natomiast ogłosiliśmy wprowadzenie w naszej sieci i infrastrukturze usprawnień, które skracają czas tranzytu między ponad 350 miastami w 26 krajach Europy, w tym w Polsce — wylicza Norbert Kręcicki, dyrektor marketingu UPS Polska. Rewolucję, jaką wywołuje w logistyce e-commerce i rolę, jaką odgrywa w branży technologia, uzupełnia jeszcze zjawisko ekonomii współdzielenia. Już na stałe rozgościła się ona w turystyce i komunikacji.

Teraz przyszedł czas na logistykę. Usługi logistyczne będą odgrywały znaczącą rolę w kształtowaniu ekonomii współdzielenia — wynika z raportu „Sharing Economy Logistics — Rethinking Logistics with access over ownership”, przygotowanego przez firmę DHL. Według jego autorów korzystanie z platform cyfrowych i modeli biznesowych, tworzonych wokół współdzielenia zamiast posiadania zasobów, stwarza logistyce szansę rozwoju. Dostawcy usług logistycznych mogą korzystać z takich zmian za sprawą oszczędniejszego wykorzystania przestrzeni magazynowej, wydajniejszych metod transportu i dostawy lub elastyczniejszych modeli kadrowych.

Wymagający wzrost

Logistyka staje w obliczu zmian, które dzieją się tu i teraz, a różnice między „dziś” a „jutro” zaczynają się zacierać. Dostawy na „ostatnią milę”, usługi przeznaczone dla e-commerce, czy przejmowanie przewozów, do niedawna uważanych za domenę firm kurierskich, już nikogo nie dziwią. Zmiany nie dotyczą już nawet samego funkcjonowania firm i ich relacji z klientami, ale też grupy klientów. To zmusza spółki do ciągłego monitorowania sytuacji na rynku nie tylko usług transportowych, ale też pokrewnych, przechodzących z innych sektorów, takich jak ekonomia współdzielenia. Zachowanie konkurencyjności wśród operatorów logistycznych będzie trudniejsze niż dotychczas, ale jedno jest pewne: cała branża stoi w obliczu nieustających wzrostów.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Gozdowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Logistyka i e-commerce — dobrana para