Lojalny klient może liczyć na więcej

Małgorzata Ciechanowska
opublikowano: 2012-05-29 00:00

Wzrost stóp procentowych zmusza banki do obniżania marż i prowizji, aby zachęcić klientów do pożyczania.

Na koszt każdego kredytu hipotecznego składają się trzy elementy: stopa WIBOR, marża i prowizja. Majowe podniesienie stóp procentowych przez RPP o 0,25 punktów proc. do 4,75 proc. spowodowało wzrost stopy WIBOR. To z kolei przyczyniło się do podrożenia kredytów hipotecznych. Banki, aby zachęcić klientów do pożyczania, obniżają inne składowe kredytu. Najchętniej rezygnują z prowizji, bo jest to opłata jednorazowa. Z punktu widzenia klienta dużo korzystniejsze jest jednak obniżenie marży, która jest stała na cały czas umowy i to od jej wysokości zależy koszt kredytu.

Część banków poprzestaje na rezygnacji z prowizji, inne dodatkowo skupiają się na obniżeniu marży, nawet do 0 proc. Jednak aby skorzystać z ulg, kredytobiorca musi kupić inne produkty banku. Takie oferty określa się mianem cross-sellingowych. Cross-selling można w dużym uproszczeniu podzielić na dwie grupy. Pierwsza to tak zwane produkty niskokosztowe, których wykupienie czy obsługa się z relatywnie niewielkimi opłatami.

— Do tej grupy należy zaliczyć konto, kartę debetową czy kredytową. Za kilka złotych miesięcznej opłaty możemy zyskać marżę kredytu obniżoną nawet o 1 punkt procentowy, co na miesięcznej racie może dać nawet kilkadziesiąt złotych oszczędności. Te produkty w połączeniu z obowiązkowym przelewaniem wynagrodzenia są już niemal standardem, wymaga ich większość banków — mówi Michał Krajkowski, główny analityk Domu Kredytowego Notus.

Jednym z nich jest bank BZ WBK. Aby obniżyć marżę, wystarczy być właścicielem dowolnego konta osobistego, na które będzie wpływać co miesiąc minimalnie 2 tys. zł. Niestety, małe wymagania oznaczają małe obniżki. Na większe obniżki marży, nawet do 0 proc., mogą liczyć ci, którzy skorzystają z bardziej wymagającego rodzaju cross- -sellingu, polegającego na zakupie większej liczby produktów banku, np. ubezpieczenia i produktów oszczędnościowych.

— W Deutsche Banku zerową marżę otrzymują kredytobiorcy, którzy otworzą konto i złożą deklarację regularnych wpływów wynagrodzenia, nabędą kartę kredytową i przystąpią

do funduszu inwestycyjnego DB Inwestuj w Przyszłość Stabilny Wzrost VI — Open Life — informuje Sabina Salamon z Deutsche Banku PBC.

Niestety, preferencyjne warunki obowiązują tylko w pierwszym roku kredytowania. Potem, jeśli klient nadal będzie korzystał z dodatkowych produktów oferowanych przez Deutsche Bank PBC, marża wyniesie 1,1 proc. Promocję opartą na podobnych zasadach przygotował też Credit Agricole, który po 12 miesiącach spłaty kredytu z zerową marżą podnosi ją maksymalnie do 1,3 proc.

— Warunkiem skorzystania z oferty promocyjnej jest założenie w Credit Agricole Bank Polska konta osobistego z comiesięcznym wpływem wynagrodzenia oraz zakup ubezpieczenia na życie — mówi Maciej Tomczak menedżera ds. kredytówhipotecznych w Credit Agricole Banku Polska.

Wykupienie ubezpieczenia i produktów oszczędnościowych wiąże się z koniecznością ponoszenia dużych wydatków. Wraz z ratą kredytową mogą one stanowić duże obciążenie budżetu kredytobiorcy. Dlatego, decydując się na zakup określonego ubezpieczenia, warto rozważyć, czy taka ochrona jest nam w ogóle potrzebna i czy wysokość ewentualnego świadczenia jest współmierna do wysokości opłaconej składki.

— W MultiBanku i mBanku dzięki skorzystaniu z promocji oferowanej do kredytu hipotecznego klient, który zaciągnął zobowiązanie o wartości 270 tys. zł, w ciągu 30 lat spłaty może zaoszczędzić nawet 80 tys. zł. Miesięczna rata kredytu w tej sytuacji może zostać zmniejszona o 225 zł, podczas gdy miesięczne koszty ubezpieczenianie przekraczają 65 zł — wylicza Jakub Królikowski z mBanku i MultiBanku. Przed podpisaniem umowy należy także zwrócić uwagę na okres, przez jaki trzeba korzystać z dodatkowych produktów.

— Część banków wymaga korzystania z ubezpieczenia przez cały okres kredytowania, inne instytucje — tylko przez określony czas. Istotna jest także informacja, co stanie się z kredytem i jego oprocentowaniem, jeśli nie będzie się spełniać warunków sprzedaży wiązanej, czyli wpływy na konto będą za niskie lub aktywność używania karty kredytowej zbyt mała. W wielu bankach brak wpływu wynagrodzenia już w jednym miesiącu może być pretekstem do wycofania się z promocyjnych warunków cenowych — przestrzega Michał Krajkowski.

Możesz zainteresować się również: