Lokalni radiowcy skarżą się do NSA

Radosław Omachel
28-11-2001, 00:00

Lokalni radiowcy walczą o obniżenie tantiem. Konwent Komercyjnych Stacji Radiowych zaskarżył do NSA decyzję byłego ministra kultury, który w ostatnim dniu urzędowania odmówił uznania go za stronę w procesie ustalania stawek z ZAiKS.

Konwent Komercyjnych Stacji Radiowych, zrzeszający ponad 60 lokalnych stacji, zaskarżył do NSA decyzję Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w sprawie odmowy uznania go za stronę w procesie zatwierdzania stawek płaconych Stowarzyszeniu Autorów ZAiKS. W ostatnim dniu swojego urzędowania takie postanowienie wydał Kazimierz Ujazdowski, poprzedni minister kultury. Efekt? Nadawcy nie mogli uczestniczyć w rozprawach ani zgłaszać wniosków dowodowych na posiedzeniach Komisji Prawa Autorskiego, działającej przy ministerstwie kultury.

Tymczasem kwoty płacone na rzecz ZAiKS są istotnym składnikiem budżetu lokalnych rozgłośni. Ich wysokość stała się przyczyną trwającego kilkanaście miesięcy konfliktu.

— Do tej pory lokalne rozgłośnie radiowe płaciły na rzecz ZAiKS średnio 5 proc. od przychodów — kilkakrotnie więcej niż stacje na zachodzie Europy. ZAiKS zaproponował zmianę systemu naliczania tantiem. Stawki przyjęte przez Komisję Prawa Autorskiego powodują, że niektórzy lokalni nadawcy na rzecz Stowarzyszenia ZAiKS muszą odprowadzać nawet do 10 proc. przychodów — twierdzi Ireneusz Iwański, szef Konwentu Komercyjnych Stacji Radiowych.

Lokalni nadawcy — według propozycji ZAiKS — mają płacić stawki ustalane w oparciu o różnego rodzaju współczynniki. Aby nie były one za niskie, ustalono stawki minimalne.

— Z uzasadnienia Komisji Prawa Autorskiego wynika, że współczynniki są pochodną średnich dotychczasowych opłat uzyskiwanych przez ZAiKS od nadawców lokalnych. Nadawcy nie mieli jednak możliwości sprawdzenia prawidłowości dokonanych wyliczeń — tłumaczy Małgorzata Rzeszotarska z kancelarii prawnej Piszczak i Partnerzy, reprezentującej nadawców w sporze z ZAiKS.

Jej zdaniem, małe lokalne stację będą musiały odprowadzać co miesiąc na rzecz ZAiKS po 3-4 tys. zł. Tymczasem ich kondycja finansowa nie jest najlepsza, boleśnie odczuły bowiem spadek nakładów przeznaczanych na reklamy.

Przedstawiciele stowarzyszenia nie chcą komentować skargi konwentu.

— Stawki są ustalone i zostały zaakceptowane przez Komisję Prawa Autorskiego. Są obowiązujące i nadawcy muszą ich przestrzegać — twierdzi Andrzej Kuśmierczyk, kierownik działu licencji i inkasa Stowarzyszenia Autorów ZAiKS.

Skarga, którą do NSA skierowali nadawcy, nie jest pierwszą sprawą tego typu. Kilka miesięcy temu bardzo zbliżony wniosek do NSA skierowało Stowarzyszenie Kina Polskie, które także toczyło z ZAiKS bój o niższe tantiemy. NSA odrzuciło skargę stowarzyszenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Radosław Omachel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Lokalni radiowcy skarżą się do NSA