LOKATORZY NIE CHCĄ PŁACIĆ ZA OCHRONĘ

Wojciech Surmacz
05-11-1999, 00:00

LOKATORZY NIE CHCĄ PŁACIĆ ZA OCHRONĘ

Mieszkańcy drogich osiedli niechętnie inwestują w bezpieczeństwo

ZŁA EDUKACJA: Nasze społeczeństwo jest za mało wyedukowane w zakresie bezpieczeństwa. Ktoś kiedyś zrobił wśród Polaków sondę, pytając: co należy chronić w naszym kraju? Większość odpowiadała, że lasy, zabytki itp. Tylko 20 proc. badanych stwierdziło, że należy chronić mienie — informuje Sławomir Wagner, prezes zarządu Polskiej Izby Gospodarczej Firm Fizycznej i Technicznej Ochrony Mienia. fot. Tomasz Zieliński

Mieszkańcy ekskluzywnych osiedli nie są skłonni płacić zbyt wiele za usługi związane z ochroną mienia. Tak przynajmniej twierdzą przedstawiciele firm, które świadczą usługi w tym zakresie. Ich zdaniem, Polacy jeszcze nie zdają sobie sprawy z tego, czym jest bezpieczeństwo i jak je sobie zapewnić.

Praktycznie każde nowoczesne osiedle mieszkaniowe posiada jakiś system ochrony. Bardziej ekskluzywne zabezpieczane są przez pracowników fizycznych i techniczne środki ochrony mienia, np. stały nadzór kamer. Jednak agencje ochrony często skarżą się na problemy z zamożnymi klientami.

Różne stawki

Z relacji Wojciecha Mielcarza, prezesa firmy ochroniarskiej ASEKURACJA, wynika, że wysokość opłat za ochronę osiedla zależy od bardzo wielu czynników, np. lokalizacji czy wielkości. Stawki są bardzo różne i dlatego nie można ich porównywać. Zaznacza on, że od mieszkańców chronionych osiedli trudno jest uzyskać opłaty, które pozwoliłyby agencji na zapewnienie im naprawdę dobrej ochrony.

— W przypadku mieszkańców drogich, chronionych osiedli nie ma problemów z płatnością czynszów. Nie chcą oni natomiast płacić dodatkowych sum za ochronę. Uważają je często za zbyt wygórowane — opowiada prezes ASEKURACJI.

Jego zdaniem, problem ten może być związany również z tym, że wiele firm developerskich nie wlicza na etapie projektu ochrony w koszty inwestycji.

— Jeżeli klient zainteresowany mieszkaniem już w trakcie podpisywania umowy jest poinformowany o usługach ochrony, to później nie ma problemów z płatnością i wysokością stawek — podkreśla Sławomir Wagner, prezes zarządu Polskiej Izby Gospodarczej Firm Fizycznej i Technicznej Ochrony Mienia.

Jak dodaje, problem ten ma jednak jeszcze drugie oblicze. Polacy wciąż nie zdają sobie sprawy z tego, ile warte jest ich bezpieczeństwo i czym ono w ogóle jest. Twierdzi, że mieszkańcy luksusowych osiedli nie zdają sobie sprawy z zagrożeń.

Pomoc przestępcom

— Przede wszystkim mieszkańcy nie współpracują z ochroną. Wchodząc na teren osiedla, gdzie zainstalowany jest bramofon, często wpuszczają osoby obce, których nie znają. Ochroniarz widząc taką sytuację może przypuszczać, że są to osoby, które się znają. Tymczasem, może to być nieświadoma współpraca z potencjalnym przestępcą — zauważa prezes Polskiej Izby Gospodarczej Firm Fizycznej i Technicznej Ochrony Mienia.

Zdaniem fachowców z branży ochroniarskiej, w naszym kraju wciąż pokutuje przekonanie sprzed 1989 roku, że policja jest wszechwładna. Tymczasem podobnie jak np. w Europie Zachodniej nasze organa ścigania działają tylko w sytuacjach ekstremalnych. W gestii komercyjnych firm ochroniarskich leży natomiast reakcja na informacje obywateli, prewencja i przeszkadzanie w popełnieniu ewentualnego przestępstwa.

Wojciech Surmacz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Surmacz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / LOKATORZY NIE CHCĄ PŁACIĆ ZA OCHRONĘ