Londyn: trwa zamieszanie na Heathrow

DI, IAR
opublikowano: 2008-03-30 13:51

Na londyńskim lotnisku Heathrow nadal panuje chaos. W czwartek otwarto tam nowy Terminal Piąty, co doprowadziło do wielu późnień w rozkładzie lotów. Wczoraj odwołano co piąty rejs British Airways z Londynu.

Dzisiaj linie przewidują, że nie będą w stanie obsłużyć 15 procent, a w poniedziałek i wtorek 13 procent lotów. W pierwszej kolejności ofiarą cięć padają loty krajowe i na bliskich trasach europejskich. Dyrekcja British Airways ostrzega, że ten bezprecedensowy rozgardiasz potrwa jeszcze przez parę dni.

Winna jest dezorganizacja w przekazywaniu bagażu z odprawy do samolotów przez przepastne podziemia nowego superterminalu. Zarząd lotniska przyznaje, że na Heathrow zalega już co najmniej 15 tysięcy bezpańskich walizek, ale według innych źródeł jest ich już prawie 20 tysięcy.

Pasażerowie na wielu trasach otrzymują ultimatum: albo odlot bez bagażu, albo oczekiwanie na lepsze czasy. Wielu podróżnych koczuje na lotnisku, gdyż British Airways zgodziły się zwracać tylko po 100 funtów od noclegu dla dwóch osób.

Brytyjski Zarząd Lotnictwa Cywilnego upomniał w związku z tym British Airways, że łamie obowiązujące w Europie prawo. W takich sytuacjach nakłada ono na przewoźników obowiązek zapewnienia pasażerom godziwego noclegu oraz posiłków