Los Elektrimu zależy od decyzji obligatariuszy

Swarzędz Meble Spółka Akcyjna
opublikowano: 2001-12-16 19:37

Christopher Borowski

WARSZAWA (Reuter) - Od bankructwa może uchronić Elektrim jedynie dobra wola jego obligatariuszy. W sobotę spółka poinformowała, że nie ma wystarczających środków, aby w poniedziałek wykupić obligacje o wartości około 500 milionów euro.

W sobotę Elektrim podał, że wciąż brakuje mu prawie 100 milionów euro na wykup obligacji o wartości 480 milionów euro. Sytuacji finansowej spółki nie zdołała poprawić nawet podpisana w ostatniej chwili umowa sprzedaży Elektrimu Kabli.

W piątek wieczorem Elektrim zgodził się sprzedać Krakowskiej Fabryce Kabli 70,5 procent akcji Elektrimu Kable za 110 milionów dolarów.

Spółka może przetrwać jeżeli uda się jej przekonać banki do refinansowania zadłużenia, które opiewa łącznie (wraz z obligacjami) na 753 miliony euro. Jednak do tej pory banki były raczej niechętne pomóc spółce stojącej na skraju bankructwa.

"Refinansowanie kredytu jest dla nas teraz kluczową sprawą" - powiedziała w niedzielę rzecznik spółki Ewa Bojar.

"Nie sądzimy, by obligatariusze chcieli ogłosić bankructwo Elektrimu, ponieważ racja leży po naszej stronie. Chcemy wykupić wszystkie obligacje, ale potrzebujemy więcej czasu" - dodała.

Jednak analitycy uważają, że obligatariusze stracili już cierpliwość i mogą liczyć, że więcej uda się im osiągnąć jeżeli Elektrim zostanie postawiony w stan upadłości.

Wystarczy, że 25 procent obligatariuszy nie będzie chciało się zgodzić na propozycje Elektrimu, aby mogli oni złożyć w sądzie wniosek o upadłość.

"Przed spółką stoi perspektywa ciężkich rozmów z obligatariuszami, których ciężko będzie przekonać, że w ich interesie leży wydłużenie terminu wykupu" - powiedział Tomasz Bardziłowski analityk z Credit Suisse First Boston.

Jeszcze bardziej sceptyczny jest zarządzający aktywami w funduszu emerytalnym, który kiedyś miał w portfelu akcje Elektrimu: "W tej chwili to kwestia zaufania, a ten zarząd mocno go nadużył. Teraz godzimy się na czekanie, a co potem?"

Wielu akcjonariuszy zademonstrowało już swoją opinię na temat spółki pozbywając się jej akcji. W zeszłym tygodniu akcje spółki straciły 50 procent swojej wartości i na piątkowym zamknięciu kosztowały 7,5 złotego.

Elektrim sygnalizował, że szuka wsparcia u swojego akcjonariusza Vivendi Universal, jednak francuski koncern dał do zrozumienia, że nie planuje pomóc.

Vivendi ma 10-procentowy udział w Elektrimie, na który do końca roku utworzy rezerwy, a także większościowy udział w Elektrimie Telekomunikacji, która kontroluje Polską Telefonię Cyfrową (PTC).

Elektrim sygnalizował już, że chciałby sprzedać Vivendi przynajmniej część swojego 49-procentowego udziału w Elektrimie Telekomunikacji.

Rozwój wydarzeń bacznie obserwuje Dutsche Telekom, drugi udziałowiec PTC.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))