Lot się opóźnił, walcz o odszkodowanie

Strajk pilotów Lufthansy uziemił w tym tygodniu nawet 315 tys. pasażerów. W uzyskaniu odszkodowania ochoczo pomogą im rosnące jak grzyby po deszczu kancelarie.

Trwający od środy do piątku strajk pilotów największego niemieckiego przewoźnika kolejny raz sparaliżował dużą część ruchu lotniczego w Europie. Od kwietnia 2014 r. był to już 14. strajk w Lufthansie i kolejny w tym roku. Tylko francuscy kontrolerzy ruchu lotniczego strajkowali w tym roku już sześć razy, dołączali do nich greccy,co skutkowało odwoływaniem lotów lub potężnymi opóźnieniami.

Ile nerwów kosztują pasażerów – wiadomo. Dokładne statystyki pokazujące procent opóźnionych lotów dla całego kontynentu czy kosztów dla klientów nie są prowadzone. Brytyjski portal FlightOnTime.info podaje je tylko dla Wysp: opóźnionych o więcej niż trzy godziny jest 0,5 proc. wszystkich rejsów w Wielkiej Brytanii. Zajmująca się ochroną praw pasażerów kancelaria odszkodowawcza Passenger Rights, prowadząca portal OpoznonySamolot.pl, szacuje natomiast, że w Polsce co najmniej kilkadziesiąt tysięcy osób rocznie może mieć prawo do ubiegania się o rekompensatę z tytułu opóźnienia lub odwołania lotu.

Rekompensata przysługuje w przypadku każdego opóźnienia trwającego ponad trzy godziny, ale również w sytuacji, gdy nawet mniej opóźniony lot w połączeniu transferowym wywołał ponad trzygodzinne opóźnienie. Wówczas wysokość odszkodowania zależy od długości trasy, jednak nie mniej niż 250 EUR. Wyjątkiem dla przyznania odszkodowania są sytuacje, gdy przyczyną opóźnienia były „czynniki niezależne od przewoźnika”, np. nagłe załamanie pogody.

Właśnie tych wyjątków najczęściej trzymają się przewoźnicy, odrzucając reklamacje pasażerów lub broniąc się w sądach. Wynajęci przez nich prawnicy potrafią nawet dowodzić przed sądem, że również strajk pilotów jest czynnikiem niezależnym od linii – tak jest właśnie w przypadku Lufhtansy. Mecenas Marcin Maciejewski, dyrektor zarządzający kancelarii Passenger Rights, podkreśla, że w tej sytuacji polskie sądy w większości przypadków nie uznają argumentów przewoźnika i pasażerom udaje się uzyskać rekompensatę.

Mimo to ciągle niewielki ich odsetek korzysta z możliwości, jakie daje im prawo, choć liczba ta stale rośnie.

- Pasażerowie w większości wciąż są niewystarczająco świadomi swoich praw, o czym świadczą m.in. powody, dla których ostatecznie nie ubiegają się o rekompensatę. Zniechęcają ich koszty postępowania sądowego, mnogość formalności, długotrwałość tego procesu. Właśnie dlatego firmy takie jak nasza mają pole do działań, wyręczając klientów we wszystkim, bez ryzyka straty pieniędzy – mówi mec. Marcin Maciejewski.

Jego kancelaria od dwóch lat prowadzi serwis OpóźnionySamolot.pl i obsłużyła już 2 tys. klientów. Podobnych do niej pośredników działa na polskim rynku kilku i ciągle ich przybywa: są to m.in. stojąca za stroną ZwrotZaLot duńska firma Flyforsinkelse; serwisy Pay4Delay, AirCashBack oraz Refund.me. Wszystkie działają na podobnej zasadzie: ich prowizja, najczęściej w wysokości 25 proc.,  jest odliczana dopiero od uzyskanego odszkodowania, więc świadczona przez nich obsługa prawna nic klientów nie kosztuje w przypadku sprawy przegranej. Są to jednak rzadkie przypadki, bo większość kancelarii odszkodowawczych chwali się skutecznością na poziomie 80-95 proc. Czasem ich współpraca z konkretną linią jest już tak uporządkowana i systematyczna, że udaje się uniknąć przenoszenia sporu do sali sądowej i zamknąć go korzystną dla klienta ugodą. Są jednak linie, z którymi niemal zawsze kończy się w sądzie.

- Właściwie nie ma szans na porozumienie i ugodę z liniami czarterowymi oraz niskokosztowymi, co oczywiście nie oznacza, że nie warto ubiegać się o odszkodowanie. Wręcz przeciwnie, większość spraw sądowych z tymi przewoźnikami wygrywamy w cuglach – mówi Marcin Maciejewski.


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Lot się opóźnił, walcz o odszkodowanie