Lotniska walczą o zwolnienie z kwarantanny

opublikowano: 16-02-2021, 20:00

Wrocław i Poznań umożliwiają pasażerom wykonanie testów po przylocie. Warszawa myśli, jak to zrobić, a Katowice nie dostały zgody.

Kwarantanna to jeden z powodów, dla których odechciewa się podróży. Po przylocie do Polski transportem zbiorowym należy udać się na 10-dniową kwarantannę. Zwalnia z niej test antygenowy oraz RT-PCR (molekularny, genetyczny), którego wynik w momencie przekraczania granicy nie jest starszy niż dwie doby. Można go zrobić za granicą, ale – w przypadku krajów spoza strefy Schengen – także po przylocie do Polski. Jako pierwszy takie testy wprowadził w Polsce Port Lotniczy Wrocław. Pochwalił się tym na Twitterze 2 lutego. Natychmiast zareagowało Ministerstwo Zdrowia, które poprosiło, by „nie wprowadzać w błąd podróżnych”, bo „test należy wykonać przed przekroczeniem granicy państwa”.

Jednak można…

- Pasażerowie mają możliwość wykonania testu przed faktycznym przekroczeniem granicy naszego kraju. Punkt diagnostyczny znajduje się przed stanowiskami kontroli granicznej i jest dostępny po każdym lądowaniu samolotu spoza strefy Schengen, czyli m.in. z Wielkiej Brytanii, Irlandii, Ukrainy czy Zanzibaru w Tanzanii. Wartość diagnostyczna testu wykonanego na kilkanaście minut przed przekroczeniem granicy państwa jest z pewnością większa niż testów wykonanych dwie doby wcześniej – mówi Dariusz Kuś, prezes Portu Lotniczego Wrocław.

Do tej pory z możliwości wykonania szybkiego testu antygenowego skorzystało, w zależności od rejsu, 20-50 proc. pasażerów. Podobnie przepisy rozumieją władze Portu Lotniczego Poznań-Ławica, który wprowadził testy tuż po Wrocławiu.

- Taka procedura jest przewidziana przez Straż Graniczną, a nasz partner laboratoryjny, Centrum badań DNA, konsultował tę kwestię również z Sanepidem w Poznaniu. Spółka prowadzi rozmowy także z portami w Katowicach, Krakowie i Warszawie – mówi Błażej Patryn, rzecznik Portu Lotniczego Poznań-Ławica.

…albo i nie

Niestety, w Katowicach, które - podobnie jak wiele innych portów - już od pewnego czasu testują pasażerów przed wylotem z Polski, nie udało się wprowadzić tego rozwiązania.

- Otrzymaliśmy negatywną decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Bytomiu w sprawie możliwości wprowadzenia dla pasażerów przylatujących do Polski spoza strefy Schengen testów, które zwalniałyby z kwarantanny - mówi Piotr Adamczyk, rzecznik prasowy Katowice Airport.

Takich testów nie ma także na razie na największym polskim lotnisku – w Warszawie. Przeszkodziły kwestie logistyczne i proceduralne.

- Wprowadzenie możliwości robienia testów po przylocie jest w Warszawie trudniejsze niż np. we Wrocławiu i Poznaniu ze względu na większą liczbę pasażerów spoza strefy Schengen. W niedzielę mamy na przykład kumulację - w krótkim czasie przylatują samoloty: Emirates z Dubaju, Qatar Airways z Dauhy i LOT-u z USA. Gdyby tylko połowa pasażerów, czyli około 200 osób, chciała się testować, jest to duże wyzwanie logistyczne. Trzeba znaleźć odpowiednie miejsce przed kontrolą paszportową, umożliwiające takiej liczbie pasażerów bezpieczne czekanie na badanie, a lekarzom - pobranie próbek. Drugi problem to pasażerowie tranzytowi. Co, jeśli taka osoba podróżująca ze strefy non-Schengen do non-Schengen, zbada się i będzie miała dodatni wynik testu? Bez wizy nie będziemy mogli jej skierować do punktu izolacji, a żadna linia lotnicza jej nie przyjmie. Współpracujemy ze Strażą Graniczną i Inspekcją Sanitarną, żeby znaleźć rozwiązanie – mówi Piotr Rudzki, rzecznik PPL, które zarządza Lotniskiem Chopina.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane