Lotos na pasku notowań ropy

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 15-11-2006, 00:00

Reakcja rynku na wyniki Lotosu nie przypominała ataku popytu po publikacji dokonań Orlenu. Kurs gdańskiej spółki spadał, choć jej wynik netto nie odbiegał zbytnio od oczekiwanego przez rynek. Na wiele nie liczono. W III kwartale cena ropy nie zmieniła się wprawdzie w stosunku do II kwartału, ale mocno spadł tzw. dyferencjał, czyli różnica w cenie baryłki ropy Brent i Ural. Jednocześnie marże rafineryjne były o jedną trzecią niższe niż przed rokiem.

W tej sytuacji nie dziwi, że zysk netto Lotosu w III kwartale wyniósł 200 mln zł, o połowę mniej niż w 2005 r. Spadająca cena ropy naftowej nie pomaga rentowności spółki, ale zwiększa jej przychody (bo rośnie popyt na taniejące paliwa). W III kwartale były one o 21 proc. większe niż przed rokiem i znacznie powyżej oczekiwań rynku. Wysoki popyt na produkty grupy zmusił Lotos do wykorzystania nominalnych mocy przerobowych w ponad 104 proc.

Zarząd grupy uparcie podtrzymuje prognozy na cały rok, mówiące o 13,44 mld zł przychodów i 657 mln zł zysku netto. Oznacza to, że Lotos w tym kwartale musi wypracować 3,78 mld zł sprzedaży i 77 mln zł zysku. Powtórka rewelacyjnej końcówki 2005 r. (4,1 mld zł przychodów i 408 mln zł zysku) wydaje się niemożliwa, bo dyferencjał już dawno nie był tak niski, a marże rafineryjne ostatni raz były tak małe w I kwartale ubiegłego roku. Mimo to możemy być spokojni o pobicie, i to z nawiązką, prognozy tegorocznego zysku netto.

Ponad 700 mln zł rocznego zarobku wydaje się jednak już wliczone w cenę akcji, a jej ostatni spadek to właśnie rezultat mniej przyjaznego dla spó- łek paliwowych otoczenia rynkowego. Nie przeszkodziło to jednak konkurencyjnemu Orlenowi w zdecydowanym pobiciu kwartalnych szacunków analityków, co spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem inwestorów. Uwzględniając wyniki dziewięciu miesięcy, Lotos notowany jest z 7-procentowym dyskontem wobec Orlenu pod względem wskaźników P/E i EV/EBITDA. Jeszcze niedawno było odwrotnie, ale przy przecenie ropy rynek tak właśnie reaguje na spółkę mocniej zaangażowaną w wydobycie. W III kwartale nadal 18 proc. zysku operacyjnego Lotosu przynosiła ta działalność. Taka proporcja może imponować jednak jedynie Orlenowi. Złoża Petrobalticu to oczywiście atut Lotosu, ale na razie ropa z pokładu Rozewie zaspokaja zaledwie 2,7 proc. zapotrzebowania rafinerii w Gdańsku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy